REKLAMA
REKLAMA

Cendal: Nasi ultrasi tylko dopingują

Wypowiedzi dyrektora ds. bezpieczeństwa
REKLAMA
REKLAMA

– W Hiszpanii sprzedaje się tylko cztery bilety na osobę poprzez kartę kredytową, wszystko zostaje zarejestrowane. A bilety dla pracowników są nominalne. Jeśli wchodzą do obiegu i odsprzedaży, to wiemy, kto je wypuścił. Posłuchaj, piłkarze dostają po 50 biletów. Odkryliśmy, że niektóre od Fábio Coentrão i Cristiano Ronaldo trafiły do odsprzedaży. Zebraliśmy ich obu i oni wytłumaczyli, że dali je jakiemuś kuzynowi i że wyraźnie widać, że ten chciał zrobić sobie na tym biznes. Powiedzieliśmy im wtedy: „Jeśli złapiemy was na czymś takim raz jeszcze, nie dostaniecie biletów przez rok”. Nie ma znaczenia kim jesteś. Coś nielegalnego to coś nielegalne i Real Madryt nie może tego tolerować – powiedział dla argentyńskiego dziennika sportowego Olé Julio Cendal, dyrektor ds. bezpieczeństwa w Realu Madryt. Pracownik Królewskich przebywał przez tydzień w Argentynie, gdzie obserwował na żywo kilka spotkań. Podzielił się z dziennikarzami dosyć przerażającymi analizami bezpieczeństwa i stwierdził, że sytuacja w Hiszpanii jest dużo lepsza. Cendal został też zapytany o Ultras Sur. – Tak, mamy ultrasów, ale nie mają nic wspólnego z tymi waszymi. Są we własnym sektorze dla 800 osób, ze swoimi żonami i dziećmi, nie mieszają się z resztą stadionu i zachowują się tylko jak grupa dopingująca. Tam nie ma biznesu. Przez te 16 lat nie zrobili praktycznie niczego. Kiedy przegraliśmy 6:2 z Barceloną, to najgorszym, co zrobili, było zwyzywanie sędziego. Nikomu nie przychodzi do głowy przerwanie meczu. Czy rzucenie racą. Bo oni wiedzą, że jeśli ich złapiemy, to wyrzucimy ich ze stadionu na całe życie. Posłuchaj, pasja w Argentynie jest bardzo piękna, ludzie śpiewają, mają bębny, skaczą... Ale jeśli nie możesz powstrzymać przemocy, jeśli nie potrafisz stworzyć święta w pokoju... Do cholery, nawet jeden ranny nie ma usprawiedliwienia. A u was giną ludzie, za dużo ludzi ginie na stadionach, żeby patrzeć w drugą stronę bez robienia niczego.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA