Powoli przestaje mieć znaczenie, kto staje do rywalizacji z koszykarskim Realem Madryt. Nieważne, czy jest to zespół celujący w mistrzostwo, czy raczej próbujący się za wszelką cenę utrzymać. Podopieczni Pabla Lasa rozprawiają się z każdym po kolei. Manresa, sponsorowana przez La Bruixa d’Or, dzieli tabelę na dwie równe części, lecz daleko jej do miana ligowego średniaka. Nie powinna zagrozić obecnemu liderowi.
Bàsquet Manresa S.A.D. przegrywa z Realem Madryt regularnie od kilkunastu dobrych lat. Ostatnie dwadzieścia cztery pojedynki zakończyły się na jej niekorzyść, a w całej swej historii pokonała najbliższego rywala zaledwie trzykrotnie. Dobra passa wydarzyła się piętnaście lat temu, kiedy to kataloński klub nie tylko potrafił nawiązać walkę o krajowe mistrzostwo, ale i zgarnął je pod zakończeniu sezonu 1997/98 do własnej gabloty. Od tamtego czasu drużyna nawet nie zbliżyła się do ligowej czołówki.
Scenariusz inny niż zwycięstwo miejscowych wydaje się być trudny do przyjęcia. Znakomitą formę madryckich koszykarzy dostrzegli już nawet bukmacherzy, wypłacający zaledwie złotówkę premii za wygraną przy postawionych stu złotych. Najniższy z możliwych kursów.
Spotkanie Realu Madryt z La Bruixa d’Or w ramach 5. kolejki Ligi Endesa odbędzie się w niedzielę, o godzinie 12:30. Koszykarzy ugości madryckie Palacio de los Deportes.
Lata bez porażki
Real Madryt podejmuje Manresę
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się