Real Madryt stara się zaleczyć rany w defensywie. Postawa obrony jest odwrotnie proporcjonalna do siły rażenia Królewskich. W najnowszym eksperymencie, jeśli chodzi o ustawienie tyłów, udziału nie weźmie Sergio Ramos, który w meczu z Sociedad pauzuje za kartki. W ostatni piątek Komitet Rozgrywek nie zebrał się z powodu dnia wolnego, dzięki czemu Ramos mógł zagrać w spotkaniu z Rayo. Sankcja przeniosła się jednak na najbliższe starcie przeciwko drużynie z Kraju Basków.
Ancelotti po raz kolejny przetasuje ustawienie defensywne zespołu. Tym razem jednak Włocha zmuszają do tego okoliczności. Pod nieobecność drugiego kapitana, parę stoperów utworzą Pepe i Varane. Jest to najrzadziej używany przez Ancelottiego duet środkowych obrońców, ponieważ z trójki Pepe, Varane i Ramos, to ten ostatni był zawsze niekwestionowanym zawodnikiem pierwszego składu.
Carletto dał odpocząć Ramosowi tylko raz. W spotkaniu przeciwko Getafe na środku bloku defensywnego zagrali Pepe i Nacho, a na bokach wystąpili Carvajal i Arbeloa. Włoski szkoleniowiec dwukrotnie w tym sezonie zmieniał pozycję Sergio. W meczu na Camp Nou Andaluzyjczyk grał w środku pola, natomiast w starciu z Juventusem pełnił rolę prawego obrońcy. W obu przypadkach Ancelotti zaznaczał jednak, że było to tylko jednorazowe rozwiązanie.
Dziury w bloku defensywnym sprawiły, że Królewscy stracili aż 16 bramek w 12 ligowych kolejkach. Dla porównania, Atlético do tej pory ma na koncie osiem wpuszczonych goli, a Barcelona zaledwie siedem.
Obrona wystawiona na próbę pod nieobecność Ramosa
Ancelotti poradzi sobie z dziurami w defensywie?
REKLAMA
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się