REKLAMA
REKLAMA

Kolejny wyciek z szatni Realu

Martino skorzystał z informacji
REKLAMA
REKLAMA

Dobry wieczór. Chciałbym zapytać dlaczego przed meczem w wizualizacji Messi był na skrzydle, czy dlaczego na początku grał na boku, bo potem przechodził też do środka? Dlaczego podjął pan decyzję o takiej opcji, z której nie korzystano na początku sezonu? [..]
W przypadku wejścia Cesca chodziło trochę o znalezienie zawodnika między liniami, który dawałby nam możliwość głębokiej gry. Na początku zamysłem było, żeby zmieniał się pozycją z Leo. Kiedy Leo schodził na skrzydło, on miał grać jako środkowy napastnik, a kiedy Leo zostawał w środku, żeby on trochę się cofał na wyjścia Marcelo. W każdym razie, kiedy zobaczyliśmy ustawienie Realu Madryt, a wcześniej mówiło się o możliwości, że Pepe lub Ramos zagrają w środku pola, przewidywaliśmy, że w tym sektorze może być dużo ludzi, a chcieliśmy grać jeden na jednego, Leo po prawej i Neymar po lewej stronie. [...]

W taki sposób Tata Martino skomentował nietypowe ustawienie na mecz z Realem Madryt. Wielu kibiców w Hiszpanii jest oburzonych szczególnie słowami „a wcześniej mówiło się o możliwości, że Pepe lub Ramos zagrają w środku pola”. Jednak gniew nie jest skierowany na trenera Barcelony, który po prostu najzwyczajniej w świecie wykorzystał przekazywane informacje. Po 14 w mediach, a za nimi w Internecie pojawiła się wzmianka o tym, że na Camp Nou od pierwszej minuty zobaczymy Carvajala, Varane'a i Bale'a. Po godzinie 15 w radiu można było jednak poznać kluczowy punkt programu, który przygotował Ancelotti. W radiu SER za pośrednictwem Manu Carreńo poinformowano, że Sergio Ramos zagra w pomocy, a Fernando Burgos w radiu Onda Cero przedstawił całą jedenastkę z rozpisanymi pozycjami. Stołeczni dziennikarze byli pewni, że Hiszpan zagra w środku pola, a w Katalonii podawano możliwą jedenastkę z zastrzeżeniem, że Pepe lub Ramos przejdą do środka. Tata Martino przyznał po meczu, że szukał dla swoich podstawowych atakujących pojedynków jeden na jednego i przez podawane informacje przygotował inną taktykę z powodu tłoku przed polem karnym.

Problemy z wypuszczaniem składu za kadencji Mourinho były dosyć częste i Portugalczyk mocno z nimi walczył. Najgłośniejsze przypadki to ujawnienie postawienia na Adána w Maladze czy SMS Ikera Casillasa do przyjaciół ze składem i stwierdzeniem „Przy takim ustawienie pozostaje się modlić” przed przyjęciem Barcelony w Pucharze Króla w 2012 roku. Tym razem również kapitan Królewskich jest głównym podejrzanym, ponieważ Fernando Burgos to jego bliski przyjaciel, a Manu Carreńo współpracuje w telewizji z Sarą Carbonero i w Internecie można znaleźć zdjęcia z kolacji, na których spotykali się Casillas, Carbonero i właśnie Manu Carreńo.

Wiele osób za czasów Mourinho zarzucało w tym temacie, że nigdy nikogo nie złapano i nikt nie ma bezpośrednich dowodów winy. I tak oczywiście jest. Pewne są tylko informacje podane przez danego dziennikarza i jego związki z zawodnikiem, nikt nie posiada żadnych rozmów czy momentu przekazania informacji. Najgorsze jest jednak to, że w końcu trener rywala przyznał, że skorzystał z takiej informacji i inaczej nastawił się na mecz przeciwko Realowi Madryt. Jeśli Ancelotti próbował czymś zaskoczyć i powstrzymać na przykład Messiego w środku pola, to po godzinie 15 jego plan i próby zaskoczenia można było wyrzucić do śmieci. A to, na takim poziomie, daje na pewno jakąś przewagę rywalowi. I chyba wszyscy zgadzają się, że jest to niedopuszczalne...

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (207)

REKLAMA