Real Madryt chciałby, żeby Iker Casillas zakończył karierę w klubie, do którego dołączył w 1990 roku. Najbardziej utytułowany bramkarz w historii, najlepszy bramkarz świata w latach 2008-2012 według Międzynarodowej Federacji Historyków i Statystyków Futbolu powinien zostać. Tak przynajmniej uważają władze klubu. Na Santiago Bernabéu trwają prace, aby kapitan nie opuszczał zespołu, w którym gra przez całą karierę. Jednak Iker powiedział w czwartek, że rozważy odejście, jeśli nie będzie grał więcej. W klubie wszyscy uważają, że Casillas zawsze mógł liczyć na dobre traktowanie, szczególnie podczas ostatnich ośmiu miesięcy, gdy doznał kontuzji i musiał się pogodzić z rolą rezerwowego. Sam Iker twierdzi, że prezes wspiera go przez cały czas.
To oczywistość, że mistrz świata ma prawo to wyrażania swoich uczuć z pełną swobodą w każdej sytuacji. Wcześniej, za czasów Mourinho, Casillas uważał, że lepiej jest milczeć. Rozmowy z dziennikarzami zaczął, gdy tylko zamknęły się drzwi za portugalskim trenerem. Teraz taktyka Ikera się zmieniła i od razu wyszedł od mediów. Powodem tego są zbliżające się Mistrzostwa Świata w Brazylii. Hiszpania będzie tam bronić tytułu, a golkiper Królewskich obawia się utraty miejsca w składzie na rzecz Valdésa.
Casillas postawił sprawę jasno. Jeśli Carlo Ancelotti dalej będzie wystawiał Diego Lópeza w Lidze, a jego w Lidze Mistrzów, wtedy zimą poszuka nowego klubu. Real Madryt zamierza zrobić wszystko, żeby przekonać kapitana do pozostania w stolicy Hiszpanii. Może dojść do tego, że Iker wystąpi także w kilku ligowych spotkaniach.
Iker dostanie szanse również w Lidze?
Słowa kapitana wymuszają działania ze strony klubu
REKLAMA
Komentarze (112)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się