REKLAMA
REKLAMA

Díez: Bale nie ma przepukliny dyskowej

Szef sztabu medycznego uspokaja
REKLAMA
REKLAMA

– Garethe Bale absolutnie nie ma przepukliny dyskowej. Jedyne, co istnieje na zdjęciach rentgenowskich i co mają praktycznie wszyscy sportowcy z najwyższego poziomu, to występy kanału kręgowego, który znajduje się poza swoją przestrzenią anatomiczną, ale trzeba to włożyć w odpowiedni kontekst – powiedział Carlos Díez, szef sztabu medycznego Królewskich. – Anomalię wychwyciliśmy na rezonansie, ale ogromny procent sportowców ma coś podobnego. W tym przypadku wyszło to na światło dzienne z powodu tego, że chodzi o Bale'a i pieniądze, jakie za niego zapłacono.

– Zawodnik nie musi przejść operacji. Jednak rozwijamy program zapobiegawczy z myślą o tym, żeby piłkarz czuł się chroniony przed pogłębieniem tej sprawy, nic więcej.

– Mówiono, że prezes o tym nie wiedział, ale to nie jest tak. Bale był gotowy do gry i nie trzeba było komunikować prezesowi, iż istnieje anomalia.

– Powrót do gry? Trzeba być wobec niego cierpliwym, bo nie przeszedł odpowiedniego okresu przygotowawczego. To wszystko ma ogromny wpływ. Obecnie pracujemy nad tym, żeby był zdolny do rozegrania kilku minut z Málagą, trochę więcej z Juventusem, a celem jest podejście do Klasyku na 100%.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (43)

REKLAMA