Carlo Ancelotti powiedział, że powodem odejścia z Paris Saint-Germain był brak zaufania ze strony klubu. Włoski szkoleniowiec, który w zeszłym sezonie doprowadził PSG do zwycięstwa w lidze, opuścił klub po 18 miesiącach pracy, podtrzymując decyzję podjętą w marcu.
– Gdy podpisuję kontrakt, zwykle mam nadzieję go przedłużyć i zostać na dłużej - powiedział Włoch dla L'Equipe. – Podpisując umowę z PSG, wierzyłem w projekt. Zostali sprowadzeni nowi zawodnicy, drużyna była w trakcie budowy i to coś, co zajmuje trochę czasu. Pierwszych sześć miesięcy było dobrych, ale w trakcie następnego roku zrozumiałem, że zarząd zmienił swój punkt widzenia. Projekt już nie istniał, za to celem były natychmiastowe wyniki.
Ancelotti wyczuł presję w grudniu poprzedniego roku po tym, jak jego zespół przegrał trzy spotkania na pięć rozegranych. Po marcowej porażce 0:1 z Reims, powiedział, że „nie czuł zaufania” ze strony dyrektora sportowego Leonardo i prezesa Nassera al-Khelaifiego.
– To prawda, że graliśmy źle. Ale myślałem, że po dobrych trzech miesiącach w naszym wykonaniu, będę miał odrobinę spokoju – powiedział Włoch, który rok temu doprowadził Paris Saint-Germain do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. – Dzień później powiedziałem Leonardo, ze nie będę trenował (PSG - dop. red.) na koniec sezonu.
– Wszyscy myśleli, ze odszedłem z powodu Realu Madryt. To nieprawda. Podjąłem taką decyzję, nie wiem, czy była ona słuszna, ale praca w PSG stała się zbyt skomplikowana.
Ancelotti: PSG mi nie ufało
Włoch o powodach odejścia z Paryża
REKLAMA
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się