Koszykarze Realu Madryt nie zaliczą tegorocznego turnieju Sportquarters Series, rozgrywanego w Torrejón de Ardoz, do udanych. Ulegli oni rywalom z Valencia Basket Club (72:78) i stracili szansę na obronienie tytułu wywalczonego przed rokiem w Guadalajarze.
Gra obu zespołów nasycona była błędami, wszak to dopiero początek przygotowań do nowego sezonu. Gdy jednak zawodnicy w pomarańczowych strojach objęli prowadzenie, nie oddali go już do końca meczu. Ofensywne popisy Rafy Martíneza, Olivera Lafayette'a i Justina Doellmana doczekały się odpowiedzi jedynie ze strony Jaycee'ego Carrolla i Nikoli Miroticia. Obaj zdobyli łącznie czterdzieści punktów, czyli ponad połowę całego dorobku drużyny.
Wydarzeniem dnia był debiut w barwach Realu Madryt Salaha Mejriego. Tunezyjczyk popisał się wsadem i dwoma blokami, lecz jeszcze przed ostatnią syreną został wyeliminowany z gry przez popełnienie piątego przewinienia. Warto dodać, że madrytczycy musieli poradzić sobie bez wsparcia Pabla Lasa, przebywającego obecnie na międzynarodowym spotkaniu trenerów koszykówki w Słowenii.
Jutro, o godzinie 11:00, Królewscy zagrają o trzecie miejsce z Estudiantes, pokonanym przez CAI Saragossa.
72 – Real Madryt (19+16+25+12): Martín (2), Carroll (21), Díez (7), Mirotić (19), Slaughter (7) – Lindström (-), Reyes (6), Magdevski (2), Darden (2), Mejri (6).
78 – Valencia Basket Club (25+16+21+16): Lafayette (16), Martínez (18), Sato (3), Rubio (4), Lishchuk (8) – Triguero (7), Doellman (15), Pablo Pérez (5), Sabater (2).
Valencia pokonała Madryt
Koszykarze z pierwszą porażką
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się