REKLAMA
REKLAMA

Casemiro i Neymar – starzy rywale

Chłopcy walczą ze sobą już od ponad dekady
REKLAMA
REKLAMA

Nie trudno wyobrazić sobie taką scenę: bus pełen młodych piłkarzach, ich trener, buzująca atmosfera, ożywione dyskusje – wolne jednak od presji nadchodzącego spotkania. Tak, niektórzy już marzą o bramkach, tytułach, chwale, ale zważywszy na to, że mają ledwie po jedenaście wiosen i dopiero weszli na piłkarską drabinę, to radość z gry winna być najważniejszą wartością w ich sportowym życiu.

Właśnie przy okazji podobnej sytuacji narodziła się rywalizacja, którą teraz będziemy mogli oglądać w czasie Klasyków. Rywalizacja dwóch młodych brazylijskich gwiazdorów – Casemiro z jednej i Neymara z drugiej strony. Któż przewidziałby, że w dziesięć lat od ich pierwszej potyczki będą się ze sobą mierzyć jako zawodnicy Merengues i Barçy? Oczywiście między tą dwójką po tylu latach boiskowej rywalizacji wytworzyła się pewnego rodzaju więź.

Po raz pierwszy obaj spotkali się ze sobą w 2003 roku w rodzinnym mieście Casemiro, São José dos Campos. Obecny piłkarz Realu grał wówczas dla Moreiry, tradycyjnie już jednego z prominentnych zespołów młodzieżowych tamtego regionu. Neymar grał już wtedy w Santosie. Klub pozyskał chłopaka, kiedy O Peixe (w tym wypadku klubowi skauci – przyp. red.) zauważyli go, terroryzującego defensywy rywali na turnieju piłki halowej.

Casemiro dopiero później przeniósł się na wyższy poziom. W wieku dwunastu lat zaczął grać dla São Paulo. Dzięki temu częściej mógł się spotykać z Neymarem. Chłopcy nie zawsze jednak ze sobą walczyli. Naturalnie często, z racji na ogromny talent u obydwu, musieli grywać razem w... reprezentacji Brazylii, oczywiście młodzieżowej, a raczej młodzieżowych. Chłopcy razem pojechali na kadrę w 2009 roku, żeby wziąć udział w rozgrywanych wówczas w Nigerii Mistrzostwach Świata U-17. Dwa lata później wspólnie odnieśli już pewien sukces – zwycięstwo w Mistrzostwach Południowej Ameryki U-20. Casemiro w tym samym, 2011, roku wystąpił także na Mistrzostwach Świata U-20 w Kolumbii. Neymar jednak powoli przedzierał się do właściwej Seleção, w końcu, to jest w 2012 roku, znalazł się tam również Casemiro.

Na te tematy dla FIFA.com wypowiada się jeden z nich, to jest grający obecnie dla Realu, Casemiro.

– Tak, właśnie stąd biorą się marzenia. Mogę mówić jedynie za siebie, ale na pewno znajduję się w krainie marzeń. Nie mogę zapewnić, że Neymar również tak się czuje. Często żartowaliśmy na ten temat, mówiąc, że „gramy przeciw sobie już całe nasze życie”.

– Fajnie jest łączyć tak zdrową pozaboiskową przyjaźń z graczem, z którym wielokrotnie stawało się w szranki. Warto to podkreślać: po naszej rywalizacji i ponad nią, jest moim wielkim przyjacielem.

– Byliśmy tylko grupą chłopaków z São José, ale mieliśmy dobry zespół, najlepszy w mieście. Wówczas czuliśmy zachwyt, otrzymawszy szansę gry przeciw Santosowi.

– Oczywiście gra dla Realu Madryt to marzenie, ale dzięki doświadczenie nabytemu graniem dla São Paulo i A Seleção nie sądzę, żeby coś mnie tutaj przygniatało. Nie ma tutaj dla mnie wielu niespodzianek.

– Nie, nie możesz tak robić, czyż nie? (Brać gry w pierwszym składzie jako pewnika – przyp. red.). Tutaj jest tak wielu graczy ulepionych z najlepszej gliny, że nie mógłbym ich opisać. Dlatego właśnie muszę dawać z siebie wszystko, muszę w pełni wykorzystywać moje mocne strony, kiedy przyjdą szanse. Niezależnie od czego, czy to będzie 45 czy 90 minut, muszę dawać z siebie wszystko.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA