REKLAMA
REKLAMA

Trudne chwile Benzemy

Brak chemii z kibicami i możliwy transfer Falcao
REKLAMA
REKLAMA

Mimo że Benzema jest jednym z ulubieńców Florentino, na Bernabéu już są ludzie, którzy go nie cierpią. Nie cierpią jego lenistwa, braku pazura i tego, że nieraz wydaje się, że przechodzi obok spotkań. A przecież Francuz nie rozpoczął tego sezonu źle. Dwie bramki, dwie asysty, uczestnictwo w wielu akcjach… Ale do tego towarzysząca mu nieustannie fraza: „mam chęć, gdy mecz już się skończy, położyć się w łóżku w moim domu”. Bernabéu choruje, gdy widzi Benzemę, dlatego piłkarz został niedawno głośno wygwizdany.

Od dawna innym marzeniem Florentino jest transfer Falcao. Prezes Realu Madryt uwielbia kolumbijskiego napastnika, który w Monaco zarabia połowę połowy tego co miał otrzymywać. Po jednej stronie mamy więc Benzemę, w którego kibice wątpią nawet wtedy, gdy wszystko idzie dobrze, a po drugiej Falcao, który nie czuje się dobrze we Francji, a jego marzeniem od dziecka była gra w białej koszulce. ABC informuje, że jeśli Benzema nie zacznie błyszczeć na miarę możliwości, klub wyda zimą 50 milionów euro na Kolumbijczyka. Kibice w Madrycie czekają na niego z otwartymi rękoma. Inną rzeczą jest to, co ma do powiedzenia na ten temat sam Florentino…

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (74)

REKLAMA