REKLAMA
REKLAMA

Villas-Boas: Bale jest najdroższy w historii

I komu tu wierzyć?
REKLAMA
REKLAMA

André Villas-Boas przebywał wczoraj w Nicei i brał udział w forum elitarnych trenerów, którego organizacji podjęła się UEFA. W rozmowie z dziennikarzami odniósł się tam do transferu Garetha Bale’a. Całą sytuację nazwał „operą mydlaną” i, co ważniejsze, stwierdził, że był to najdroższy transfer w historii.

Na ten moment w eterze krążą dwie wersje co do rzeczywistej ceny zapłaconej za Walijczyka. Pierwsza z nich to ta, którą podała Real Madrid TV i hiszpańskie media, zakłada ona cenę niższą niż 93 miliony euro zapłacone kiedyś za Cristiano Ronaldo. Drugą wersję należałoby nazwać angielską, bo wyszła od BBC, a potwierdzana też bywa za pośrednictwem Twittera przez ludzi związanych z renomowanym Guardianem i zakłada ona cenę 100 milionów euro, lub, by być bardziej dokładnym, 86 milionów funtów. Jeśli wcześniej Anglicy powoływali się przede wszystkim na rzekome źródła z wewnątrz Tottenhamu, tak wczoraj ich teorię nie wprost potwierdził sam trener Kogutów.

– Ostatecznie, o czym mówił też prezes, presja, jaką wywierał na nas piłkarz była silna, a wpływ Realu na jego psychikę także był wielki. Czasem dochodzisz do punktu, w którym jeśli nie przyjmiesz oferty, nie możesz dalej pracować z piłkarzem z powodu jego mentalności.

– Ostatni mecz Garetha dla Tottenhamu odbył się pięć tygodni temu. Od tego czasu wiele się wydarzyło, mieliśmy operę mydlaną, z którą trudno było sobie poradzić.

– Zawodnik jest teraz szczęśliwy i my też powinniśmy być szczęśliwi, bo dostaliśmy największą kwotę za transfer w historii. Najmniej szczęśliwi będą fani.

– Kiedy angażuje się większy klub, trudno jest skłonić piłkarza do pozostania, nawet w zespole, który chce stać się lepszym. Chcemy wygrywać trofea, droga do tego z nim byłaby krótsza. Teraz może być dłuższa, ale mamy piłkarzy, którzy chcą osiągać sukcesy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (36)

REKLAMA