REKLAMA
REKLAMA

Albacete - Roberto Carlos 1:2!

Real wygrał na wyjeździe z Albacete Balompie 1:2.
REKLAMA
REKLAMA

Real zwyciężył beniaminka Albacete 2:1 i zachował pierwsze miejsce. Jak już wspomnieliśmy w jednym z newsów, to już 900. kolejka, po której Królewscy liderują w La Liga.
Pierwsza połowa przebiegała pod znakiem dominacji Królewskich. Prym wiedli Zidane, Guti i Mejia. Od 19. minuty prowadziliśmy 1:0. Gola strzelił Roberto Carlos, który nie dał szans Almunii mocnym strzałem z rzutu wonego. Oprócz tego było parę spornych sytuacji, jak niepodyktowany rzut karny dla Realu. Pod koniec tej części Mejia uratował parę razy swoją drużynę od utraty gola. Druga połowa to już zupełnie inny obraz gry. Albacete zaczęło niebezpiecznie atakować. Kibice podekscytowani takim przebiegiem meczu, stali się dwunastym zawodnikiem gospodarzy. Na szczęście kolejny gol Roberto Carlosa (wg LFP, natomiast "Marca" i "As" piszą, że gola zdobył Figo - przyp. Hugo. Kontrowersja polega na tym, że po rzucie wolnym piłka odbiła się od nogi Figo i zmieniła kierunek) podciął skrzydła gospodarzom. To była 70. minuta meczu. Zaraz po zmianie niby kontuzjowanego, niby nie Zidane'a (kibice zgromadzeni na stadionie zgotowali Francuzowi owacje!) padł gol kontaktowy dla Alba. Jego autorem był Libero Parri, który popisał się kapitalnym uderzeniem z 25 metrów. Do końca gospodarze atakowali, ale na nasze szczęście nie zdołali wyrównać.
Zatem żółta koszulka lidera pozostaje na Królwskim torsie. Teraz nadchodzą trudne dni, więc forma musi być większa. To, co dziś starczyło na Albacete, może nie starczyć na Monaco, Osasunę, Atletico, Barcelonę, a potem Deportivo. Bądźmy jednak dobrej myśli. Zapraszam na relację pomeczową czarnego.

Sprostowanie - podaliśmy błędną informację na temat drugiego gola Królewskich. Piłka po strzale Roberto Carlosa odbiła się od ręki Figo. Zaznaczyć jednak należy, że Portugalczyk nie wykonał żadnego ruchu w kierunku futbolówki, a ręka była przy ciele. Jak każdy doskonale wie przy takich sytuacjach nie gwiżdże się np. rzutów karnych, dlatego gol mógł spokojnie zostać uznany. Przepraszamy za ten błąd, niestety był on spowodowany niedokładnością przy tłumaczeniu. Z pewnością nie chcieliśmy nikogo celowo wprowadzić w błąd, a szczególnie szukających wszędzie wielkiego spisku kibiców Barcelony...

Ostatnie aktualności

Trenerzy o meczu

Carlos Queiroz i César Ferrando oddali się do dyspozycji dziennikarzy.

2

Podsumowanie sondy

Pytaliśmy Was o obsadę tegorocznego finału Ligi Mistrzów.

6

Real liderem po raz 900!

Real Madryt 40% swojej historii spędził na pozycji lidera tabeli Primera División. Z Albacete także przyjdzie im bronić pierwszego miejsca.

9
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (68)

REKLAMA