Kadra Realu Madryt jest bardzo szeroka i Carlo Ancelotti już ma ból głowy, na kogo postawić w pierwszym meczu ligowym z Betisem. Spory kłopot pojawia się już między słupkami. Iker Casillas przez dwanaście lat miał pewne miejsce w bramce, ale Diego López jest ogromnym zagrożeniem kapitana Królewskich i reprezentacji Hiszpanii. Ubiegły sezon Diego skończył w znakomitej formie. W pretemporadzie spisywał się tak samo. Był szybki, sprawny i pewny w powietrzu. To dawało Blancos skuteczność przy stałych fragmentach gry.
Swoją najlepszą stronę bramkarz pokazał w meczu z Interem. Kilka razy poradził sobie z sytuacjami Włochów, a w drugiej połowie poradził sobie z atakującymi z Mediolanu interwencjami światowej klasy. Uratował Królewskich między innymi przy strzale Olsena, parując jego strzał na poprzeczkę, chociaż sam zawodnik Interu był pewny, że piłka wpadnie do siatki. Bez wątpienia Diego López gra w ostatnich miesiącach na innym poziomie.
Golkiper ma za sobą wyśmienitą pretemporadę. W meczu z Interem robił między słupkami wszystko, aby zachować czyste konto. Diego sprawił, że Ancelotti ma spory ból głowy, jeśli chodzi o wybór bramkarza na pierwszy mecz zbliżającego się sezonu. Na decyzję zostało mu już tylko kilka dni.
Ból głowy Carletto
Świetna forma Diego Lópeza
REKLAMA
Komentarze (194)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się