Real Madryt wygrał 3:1 w finale towarzyskiego turnieju z londyńską Chelsea. Rywalom Królewskich nie pomógł nowy trener The Blues, José Mourinho.
– Ronaldo to wielki piłkarz i strzelał bramki przez całe swoje życie. Kiedy trafia do siatki po raz kolejny to żadna sensacja, no chyba, że nie strzeli. Przy obydwu golach Cristiano popełniliśmy błędy – tłumaczył po meczu trener Chelsea. – Po pierwsze daliśmy mu okazję do rzutu wolnego w miejscu, skąd uwielbia strzelać. Co do drugiej bramki mówiłem zawodnikom, że przy każdym dośrodkowaniu stara się dojść do piłki, ponieważ jest dobry w grze powietrznej – zapewniał The Special One.
– Dla mnie idealnie, że popełniliśmy dwa błędy, ponieważ mamy nad czym pracować. Tak jak mówiłem tydzień temu, mamy pięć zwycięstw i zero punktów. Teraz mamy pięć zwycięstw i jedną porażkę, a wciąż zero punktów. Nie ma tragedii – mówił szkoleniowiec The Blues.
– Oni grają w La Liga, my w Premier League. Jeśli spotkamy się w Lidze Mistrzów i wtedy przegramy, to będzie zupełnie inna historia. Ale letni turniej, to letni turniej, nic więcej – bagatelizował wynik spotkania.
– Dla Marco von Ginkela gra przeciwko Realowi Madryt, nawet w sparingu, to wielkie doświadczenie. Przybyłem tutaj, aby analizować mój zespół. Jestem zadowolony z błędów, jakie popełniliśmy. A przy tym nie zapominam o dobrych rzeczach, które zrobili moi zawodnicy. Przyjechaliśmy do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu porządnych sparingów. Mierzyliśmy się z Interem, Milanem, Realem i Romą. Dostaliśmy mecze, na które czekaliśmy i tak bardzo potrzebowaliśmy.
– Nie wiem czy David Luiz i Mata wrócą na Romę. Mają problemy mięśniowe. Juan nabawił się nowego urazu, ale dla Luiza to odnowienie kontuzji jeszcze sprzed finału Ligi Mistrzów – zakończył José Mourinho.
Mourinho: Cieszę się z błędów. Po to są sparingi
Trener Chelsea komentuje mecz z Realem
REKLAMA
Komentarze (134)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się