Spotkania między Florentino Pérezem a Davidem Beckhamem w Los Angeles to już swego rodzaju wakacyjna tradycja. Podobnie jak przed rokiem, tak i teraz exgaláctico i prezes Realu Madryt spotkali się w USA. Były piłkarz odwiedził w UCLA Ancelottiego i Zidane'a, a także swoich byłych kolegów z zespołu. Becks znalazł także chwilę, by porozmawiać z Pérezem, z którym utrzymuje świetne relacje.
Sternik madryckiego klubu nie ukrywa, że ma słabość do 38-letniego Anglika i chciałby, żeby ten wrócił do Madrytu. Florentino wierzy, że Beckham mógłby być ikoną i przedstawicielem Realu Madryt na całym świecie. Według prezesa wychowanek Manchesteru United byłby najlepszym możliwym ambasadorem klubu. Pérez chciałby też, żeby emerytowany zawodnik mógł dalej pracować z zawodnikami w klubie i być też obecny w futbolu na wysokości murawy.
Florentino ma w tym sezonie lepsze argumenty, niż przed rokiem, by przekonać Beckhama do powrotu. Obecność w ekipie Carlo Ancelottiego i Zinedine'a Zidane'a może być asem w rękawie prezesa. Anglika i Włocha łączą świetne relacje. To w głównej mierze za sprawą obecnego trenera Realu Madryt, David mógł grać przez pół roku w PSG i zakończyć tam piłkarską karierę. Obaj panowie znali się wcześniej z Milanu, gdzie pracowali razem, gdy Becks był wypożyczony do włoskiego klubu z Los Angeles Galaxy. Oczywiście Beckham przyjaźni się też z Zidane'em, z którym w Madrycie dzielił szatnię.
PSG złożyło byłemu reprezentantowi Anglii podobną propozycję, co Florentino. Beckham w obu przypadkach wstrzymał się jednak ze swoją decyzją. Ma świetne wspomnienia z pobytu w Madrycie, ale chciałby teraz spędzić więcej czasu ze swoją rodziną.
Florentino znowu namawia Beckhama do powrotu
Prezes spotkał się wczoraj z Anglikiem
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się