Jesé jest w Los Angeles z resztą drużyny i jest do dyspozycji Carlo Ancelottiego. Dzisiaj poznał nowego trenera Realu Madryt i odbył pod jego okiem pierwszy trening. Jest teraz graczem pierwszego zespołu, ma czteroletni kontrakt, klauzulę w wysokości 200 milionów euro i zarobki gwarantujące mu 1 milion rocznie.
Dla Jeségo ważne mecze zaczynają się od teraz. Canterano nie chce, by ta wizyta w USA wyglądała tak, jak zeszłoroczna. José Mourinho zabrał go na tournée, co wydawało się być dla niego ogromna szansą. Kanaryjczyk zagrał jednak tylko kilka minut w sparingu z Los Angeles Galaxy. Od tamtej pory, Portugalczyk przestał na niego liczyć. Młodzian nie wystąpił w pozostałych meczach towarzyskich, a Mou zlecił mu indywidualne treningi.
Jesé chce czuć się teraz, jak pełnoprawny zawodnik zespołu. Klub wykonał już swoją część zadania. Odejście Gonzalo Higuaína sprawia, że 20-latek i Álvaro Morata będą mieli więcej okazji do gry. Jeśli klub nie sprowadzi żadnego następcy Argentyńczyka to dwójka wychowanków będzie zmiennikami Karima Benzemy. Na dodatek, Jesé jest teraz związany z klubem czteroletnim kontraktem.
Kanaryjczyk chce wykorzystać te mecze towarzyskie i udowodnić, że jest już gotowy do gry na najwyższym poziomie. Ancelotti da mu szanse we wszystkich sparingach. Real Madryt jest również zadowolony z dobrych występów napastnika na Mistrzostwach Świata U-20 w Turcji i wszyscy są zdania, że pozwoliły one jeszcze dodatkowo go wzmocnić. Po turnieju miał niecały miesiąc wakacji, ale wykorzystał ten czas, żeby się odpowiednio zregenerować i wrócić do pracy w pełni sił.
Jesé może grac z przodu na wielu pozycjach. Ancelotti może wystawić go w pomocy, na skrzydle czy na szpicy. Sam zawodnik chce po prostu grać w Realu Madryt i w Los Angeles planuje wykorzystać szanse, które otrzyma.
Rewanż Jeségo
Hiszpan jest w USA drugi rok z rzędu
REKLAMA
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się