REKLAMA
REKLAMA

Królewscy nie potrzebują nowego napastnika

Real ufa Benzemie, Moracie i Jesému
REKLAMA
REKLAMA

Kiedy, prędzej czy później, transfer Gonzalo Higuaína do Napoli zostanie oficjalnie ogłoszony, Real Madryt nie będzie szukał jego następcy. „Wierzymy w naszych napastników – Benzemę, Moratę i Jeségo”, takie zdania słychać w biurach Santiago Bernabéu, gdy pada pytanie o snajpera, który miałby zastąpić Pipitę

Carlo Ancelotti i Zinedine Zidane są podobnego zdania. Obaj uważają, że Karim Benzema powinien być podstawowym napastnikiem Królewskich w tym sezonie i pokładają w nim spore nadzieje. Podobnie czynił José Mourinho, który przed dwoma sezonami mocno wierzył we Francuza, a ten okazał się kluczowym zawodnikiem, który wydatnie pomógł w pobiciu ligowego rekordu 121 goli.

Benzemę w ataku ma wspierać dwójka canteranos z La Fábriki – Álvaro Morata i Jesé Rodríguez. Pierwszy z nich został królem strzelców niedawno zakończonych Mistrzostw Europy U-21. Drugi z kolei dojrzał fizycznie i psychicznie w przeciągu ostatniego roku. Teraz zostanie zawodnikiem pierwszej drużyny i będzie starał się zrobić wszystko, co w jego mocy, żeby wywalczyć sobie miejsce w składzie.

Jesé otwiera drzwi do pierwszego zespołu, po nadzwyczajnym sezonie w Castilli. Jest oczkiem w głowie Florentino Péreza, ale także Zinedine'a Zidane'a, a podczas okresu przygotowawczego będzie chciał przekonać do siebie także Carlo Ancelottiego.

Jeśli bramki Benzemy, Moraty i Jeségo, do tego ponad 50 trafień, które gwarantuje w sezonie Cristiano, mogłyby okazać się niewystarczające, to trzeba pamiętać jeszcze o możliwym przybyciu Garetha Bale'a. O ile Walijczyk nie jest wysuniętym napastnikiem, o tyle gwarantuje ponad 20 goli w sezonie, dlatego Blancos mogą nie potrzebować nowej „dziewiątki”, która zastapi Higuaína.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (119)

REKLAMA