Aitor Karanka spełnił swoją rolę w klubie w ciągu ostatnich trzech lat. Nikt nie może poddać w wątpliwość jego lojalności. Jednak dzisiaj pierwsza drużyna powraca do treningów bez asystenta José Mourinho. Problemem dla klubu jest jego kontrakt, który obowiązuje jeszcze przez trzy sezony. W tym czasie Hiszpan miałby zarobić półtora miliona euro. Prezes i dyrektorzy zdają sobie sprawę z tego, że Karanka nie może pojawić się w szatni. Konflikty z takimi zawodnikami jak Ronaldo, Casillas i Ramos, zamknęły mu niektóre drzwi.
Ancelotti nie ma problemów z rozmową z Aitorem, ale nie liczy na niego, co już powiedział Karance. Bask jest świadom problemów, jakie ma i nie chce zaogniać sytuacji. Jednak nie zamierza odrzucać wartego 1,5 miliona euro kontraktu, nie mając żadnych korzystnych ofert. Agentem Aitora jest Jorge Mendes. Portugalczyk próbował znaleźć swojemu klientowi posadę w Monaco, lecz przyszłość Karanki ciągle jest niewiadomą. Jego życzeniem jest wykonanie kroku do przodu i zostanie pierwszym trenerem.
W klubie uważa się, że obecność Karanki może spowodować problemy, dlatego szuka się innego rozwiązania niż zapłacenie odszkodowania w wysokości 1,5 miliona euro i zerwanie kontraktu. Atmosfera między Aitorem a władzami Królewskich jest bardzo serdeczna i normalna. Być może Karanka znów wyląduje u boku Mourinho w Chelsea, ale musiałby szybko podjąć decyzję.
Przyszłość Karanki ciągle nieznana
Aitor ma jeszcze ważną umowę z klubem
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.