REKLAMA
REKLAMA

Raúl chce być trenerem

Ale na Bernabéu wróci jeszcze jako piłkarz
REKLAMA
REKLAMA

Decyzja zapadła – Raúl pogra jeszcze rok w piłkę i zaraz potem wejdzie na trenerską ścieżkę. Były kapitan Realu Madryt w styczniu chce zacząć od przystąpienia do elitarnego kursu trenerskiego przeznaczonego dla byłych piłkarzy, którzy w pierwszej lidze spędzili przynajmniej dziesięć lat. Hiszpan na początku chce łączyć edukację z grą w piłkę, dlatego skupi się przede wszystkim na zajęciach obligatoryjnych.

Rolę odgrywa tutaj obecny pracodawca Gonzáleza, Al-Sadd, piłkarz chce bowiem najpierw dograć do końca, wygasającego w czerwcu 2014 roku, kontraktu, potem zaś poprowadzić klub. Wieczorami potrenuje z kolegami, ale rankiem będzie chłonął futbol, czy też dawał lekcje dzieciom, które pracują już tam z innymi Hiszpanami: Roberto Olabem i Mikelem Antíą.

Dla Raúla jasnym jest, że jego przyszłość to trenerka. Zastanawiano się wcześniej, czy nie zostanie w Realu Madryt prezesem albo dyrektorem sportowym, ale sam piłkarz czuje, że jego miejsce jest bliżej boiska. Chce wręcz dotykać murawy. Wielu trenerów, z którymi współpracował powiadało, że choć tak to nie wygląda, to w istocie trawa sięga aż do ławki trenerskiej. Zresztą od dawna przypominał szkoleniowca, teraz tylko zwraca swą karierę w tę stronę.

O najbliższych piłkarskich losach El Siete wiadomo tyle, że wkrótce przyjdzie mu pierwszy raz od 2010 roku wrócić na Bernabéu. Real Madryt zaprosił Al-Sadd do wzięcia udziału w turnieju Trofeo Santiago Bernabeu. Wcześniej w 2010 roku próbowano namówić do tego Schalke, ale wówczas Niemcy musieli odmówić ze względu na krajowe rozgrywki. Teraz jednak wydaje się, że kapitan wreszcie wróci do Madrytu i będzie mógł otrzymać godne pożegnanie, którego zabrakło, kiedy opuszczał klub.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (63)

REKLAMA