REKLAMA
REKLAMA

Brak ofert za Higuaína, Kakę, Coentrão i Di Maríę

Piłkarze Królewskich rozchwytywani jedynie w mediach
REKLAMA
REKLAMA

Wciąż wiele mówi się o piłkarzach, którzy mają opuścić Real Madryt. Gonzalo Higuaín przyznał nawet publicznie, że jego czas w drużynie Królewskich dobiegł końca. O Pipitę bije się pół Europy, jednak, co ciekawe, nikt nie złożył za niego jeszcze oficjalnej oferty. Zgoła odmiennie sprawy mają się natomiast w Castilli, gdzie gracze są rozchwytywani na wszystkie strony.

Arsenal, Juventus, Manchester City, Manchester United, Benfica... to tylko niektóre z klubów, z którymi łączono zawodników Realu. Problem w tym, że czas bez otrzymanych oficjalnych propozycji wydłuża się bardziej, niż życzyliby sobie tego włodarze Królewskich. Sytuacja ta powtarza się każdego roku. Tym, co najprawdopodobniej odstrasza potencjalnych kupców są wysokie pensje, które pobierają piłkarze Blancos. Niewiele drużyn jest w stanie sprostać wymaganiom finansowym zawodników Realu.

Ponadto, Merengues nie mają zamiaru oddawać swoich graczy za bezcen i nie ułatwią nikomu odejścia. Od czasu deklaracji Higuaína w Madrycie nie podjęto żadnych kroków. W biurach na Bernabéu wciąż czekają na oferty nie tylko za Argentyńczyka, lecz także za Coentrão, Di Maríę czy Kakę.

Nacho, Morata, Jesé i Casemiro od przyszłego sezonu będą członkami pierwszego zespołu. Reszta piłkarzy Castilli wciąż jednak otrzymuje kolejne propozycje. Najbardziej pożądanym piłkarzem rezerw Realu jest Czeryszew. Celem Królewskich jest sprzedaż zawodnika z opcją pierwokupu, by w razie potrzeby można było postąpić tak, jak z Carvajalem powracającym właśnie do Madrytu po pobycie w Leverkusen.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (72)

REKLAMA