Luis Suárez publicznie wyraził wolę dołączenia do Realu Madryt. Dwudziestosześciolatek ma już dość poza boiskowej wrogości, z którą spotyka się w Anglii. Oczywiście piłkarz przyznaje też, że zasłużył na część otrzymywanej krytyki.
– Przede wszystkim obowiązuje mnie kontrakt z klubem, ale jeśli pewnego dnia zechcę podpisać umowę z innym klubem, Liverpool usłyszy ofertę, tak samo jak odbywa się to w przypadku innych piłkarzy.
– Muszą dojść do porozumienia z innymi zespołami, ale słowo zawodnika, w tym wypadku moje, jest ważne. Gdy potrzebujesz zmiany, powinieneś słuchać się graczy.
– Każdy piłkarz do tego aspiruje. Jeśli spytacie ośmioletnie dziecko, odpowie wam, że pewnego dnia chciałoby trafić do Realu Madryt lub Barcelony.
– Nigdy nie zapomnę o miłości, którą czuję do Liverpoolu. Wszystko, o co proszę, to szacunek dla wszystkich spraw, na których temat padły ostatnio słowa.
– Są bardzo ważne momenty w czasie meczów, ja zaś żyłem futbolem w każdy możliwy sposób od dzieciństwa. Mimo to wiem, że używam sztuczek. Czasem zbyt często wybiegam z protestami do sędziego. Muszę podejmować takie zachowania odrobinę lepiej.
Suárez: Słowo zawodnika jest ważne
Urugwajczyk najwyraźniej chce opuścić Liverpool
REKLAMA
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się