Jesús Fernández jest czwartym bramkarzem Realu Madryt, jednak raczej nie na dłuższą metę. Pochodzący z niewielkiego miasta Daganzo de Arriba portero zdaje sobie wyśmienicie sprawę z faktu, że pozostanie w klubie Ikera Casillasa i Diego Lópeza całkowicie zamknie mu furtkę do gry w pierwszym zespole Królewskich. Mimo że kontrakt Jesúsa wiąże go z klubem jeszcze na dwa lata, wszystko wskazuje na to, że bramkarz opuści stolicę Hiszpanii.
Zainteresowanie 25-letnim zawodnikiem wyraziło już kilka klubów hiszpańskich oraz zagranicznych - włoskie Torino i angielska Aston Villa. Czwarty golkiper Blancos miał okazję wystąpić w pierwszym składzie w meczu ostatniej kolejki z Osasuną. Szansę wykorzystał bardzo dobrze. Pokazał kilka parad, udanych interwencji i dał jasny sygnał, że aspiruje do czegoś więcej.
W sezonie 2010/2011 bronił na zmianę z Mejíasem w Castilli i był trzecim portero pierwszej drużyny. W zeszłym roku został na stałe włączony do zespołu Mourinho, choć sezon zakończył z 14 meczami na zapleczu Primera División. Ostatni z nich miał miejsce w styczniu bieżącego roku.
Włosi i Anglicy chcą Jesúsa
Bramkarz może odejść tego lata
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się