Real nie zamierza śpieszyć się sprawie Henry’ego. Florentino Perez nie rozpoczął jak dotąd jakichkolwiek rozmów w tej kwestii. Wiadomo, że momentem przełomowym przy sprowadzaniu nowych gwiazd był maj.
Henry jest gwiazdą, która robi duże wrażenie na Perezie i Valdano. Obecny sezon w wykonaniu francuskiego napastnika jest wręcz fenomenalny. 22 gole zdobyte w Premiership pozwoliły Arsenalowi wyprzedzić Manchester United aż o 12 punktów.
Wiadomo, że miesiąc temu Barcelona przedstawiła wstępną ofertę, ale David Dein, człowiek odpowiedzialny za transfery w Arsenalu kategorycznie odmówił. Tradycyjnie już Perez wmiesza się w taką sytuację ( Luciano Moggi zapewniał, że Zidane nigdy nie odejdzie z Juventusu a Moratti trzykrotnie zapewniał, że nie puści Ronaldo do Madrytu). Już teraz wiadomo, że Arsenal będzie bardzo uparty, ale cała akcja ma rozpocząć się dopiero w maju.
Hnery powiedział kiedys, że jeśli miałby odejść z The Gunners, to tylko po to, żeby grać na Bernabeu.
Perez i Dein na wtorkowym spotkaniu G-14 zapewniali, że nie rozmawiali na temat transferu Francuza. Wszystko wskazuje na to, że Perez nie chce uczynić fałszywego kroku przedwcześnie. Jest to obietnica sprowadzania gwiazdy co roku a obecnie na rynku z pewnością najbardziej błyszczy Henry. Niewątpliwie piłkarz ten dałby Realowi szybkości technikę a ataku, czego brakuje, gdy nie ma Ronaldo.
Zidane bardzo chętnie widziałby swojego rodaka w Realu a wiadomo, że przedłużył niedawno kontrakt do 2007 roku. Jest jednak inny haczyk. Kontrakt Carlosa Queiroza wygasa 20 czerwca 2005 roku. Florentino Perez może rozważać zatrudnienie Wengera , co ma dodatkowo zachęcić Henry’ego. Już teraz mówi się, że ten transfer oscylowałby w granicach 40 mln euro.
Real się nie śpieszy...
...a tym razem chodzi o transfer Henry'ego.
REKLAMA
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się