Carlo Ancelotti jest wybrańcem Florentino, ale wciąż obowiązuje go kontrakt z Paris Saint-Germain i nic nie wskazuje na to, by szejk Nasser Al-Khelaifi puścił Włocha do Madytu bez walki. Wie jednak, że jego szkoleniowiec nie chce być już w jego klubie, ale nie ma zamiaru zgadzać się na odejście Ancelottiego, nie mając kandydata na jego następcę.
Po 19 latach PSG właśnie z Ancelottim za sterami wygrało ligę francuską. Nic jednak nie wskazuje na to, by w ramach podziękowań pozwolono Włochowi opuścić stolicę Francji. Kolejnym problemem szejka jest publiczne ogłoszenie odejścia przez samego Ancelottiego. W tej chwili Al-Khelaifi wykluczył już pozyskanie Mourinho, Wengera i Beníteza, który oficjalnie został szkoleniowcem Napoli. Niewykluczone, że na ławkę trenerską wróci Leonardo, obecnie piastujący pozycję dyrektora sportowego. Obecnie PSG czeka jednak na decyzję po odepchnięciu sędziego przez Brazylijczyka. Możliwe, że jedna z ostatnich możliwości szejka zostanie wykluczona przez nawet roczną banicję. Kolejną opcją jest były selekcjoner reprezentacji Francji, Laurent Blanc.
Real Madryt chce zaprezentować nowego trenera w przyszłym tygodniu. Aby to było możliwe, trzeba zakończyć operę mydlaną z Ancelottim w roli głównej. W ciągu kilku najbliższych dni do Paryża uda się Ernesto Bronzetti, pośrednik rozmów PSG z Królewskimi, aby przyspieszyć przenosiny Włocha do Realu Madryt.
Al-Khelaifi szuka następcy Ancelottiego
Szejk nie chce się jeszcze pozbywać Włocha
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się