Kapitan Realu rozopoczął mecz z lekką kontuzją lewej kostki. Na domiar złego pojawił się także uraz w prawej nodze. W 36 minucie nie było pewności, czy Raul dokończy mecz. Mimo to po przerwie wszedł ponownie na boisko, ale miał problemy w chodzeniem. Pomimo uniedogodnień był bliski podwyższenia rezultatu na 2:0, po faulu Kahna. Raulowi puściły nieco nerwy (podobnie jak reszcie piłkarzy) w ostatniej minucie meczu, ale schodząc z boiska i tak był owacyjnie żegnany.
Raul grał z urazem...
...przez całą drugą połowę.
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się