REKLAMA
REKLAMA

Real wraca do Neymara?

Katalońskie obawy
REKLAMA
REKLAMA

Madryckie media na razie na ten temat milczą, ale w Katalonii ogłoszono alarm - Real Madryt podobno chce odebrać Barcelonie Neymara. Dyrektor generalny José Angel Sánchez ma w najbliższych dniach polecieć do Brazylii, gdzie między innymi spróbuje nakłonić Santos i zawodnika do wejścia w interesy z Realem. Podobno Królewscy zamierzają wyłożyć na tę operację 100 milionów euro, które zostaną przeznaczone na pensję dla zawodnika, kwotę odstępnego dla klubu i odszkodowanie dla Barcelony, która ma mieć podpisaną z Brazylijczykami wstępną umowę dotyczącą transferu. Sport dodaje, że Real oszalał na punkcie zadania takiego ciosu Blaugranie, bo chce zakryć w ten sposób swój bardzo słaby sezon. Dowiadujemy się także, że Barcelona nie będzie walczyć o Neymara, jeśli ten zmieni zdanie, bo Katalończycy nie mają zamiaru rzucać dużych pieniędzy na młodego zawodnika bez doświadczenia w Europie.

Trochę inną wersję przedstawia El Confidencial, który twierdzi, że Brazylijczycy bawią się Realem i Barceloną, a wszystko ma na celu wyciągnięcie od tego drugiego klubu więcej pieniędzy. Santos podobno chce przyspieszyć transfer, żeby na nim więcej zarobić. Sam gracz przyznał niedawno, że spróbuje przyspieszyć wyjazd z ojczyzny. Neymar flirtował już z oboma klubami - zaliczył badania medyczne Królewskich i przygotowano dla niego wstępny kontrakt, a z kolei z Sandro Rosellem podpisał przedwstępną umowę, w której zobowiązał się do przejścia do Barcelony, w innym przypadku Katalończycy mają otrzymać nawet 80 milionów euro odszkodowania. Real Madryt może spróbować rozegrać tę sytuację na dwa sposoby - albo postraszyć Barcelonę i zwiększyć kwotę transferu, albo faktycznie przejąć zawodnika. Madryckie media jednak w tej sprawie całkowicie milczą.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (90)

REKLAMA