César Sánchez:
– Ja już przeżyłem to, jak się cierpi na Bernabéu, gdy się tu przyjeżdża z wynikiem 6:1. Po dziesięciu minutach przegrywaliśmy już 0:3. Pamiętam, jak patrzyłem wtedy na tablicę świetlną. Jak mieliśmy czekać na dziewięćdziesiątą minutę, skoro po dziesięciu było 0:3? Widzieliśmy, że awans wymyka nam się z rąk, a oni atakowali, mieli okazje, trafili w słupek… To było brutalne, pamiętam spojrzenie Milito, nie mogliśmy w to uwierzyć.
– Zostało osiemdziesiąt minut, a Real Madryt potrzebował jeszcze dwóch bramek… W końcu się nam udało, ale to był dowód na to, co się może stać na Bernabéu.
– Myślę, że gol co trzydzieści minut jest możliwy na Bernabéu przeciwko każdej drużynie na świecie, nie tylko możliwe, ale jestem przekonany, że z odpowiednią motywacją i z chęcią, cel będzie o wiele bliżej.
Jeśli ktoś nie pamięta, w Pucharze Króla w 2006 roku Real Madryt mierzył się z Realem Saragossa. Pierwszy mecz okazał się katastrofą i Królewscy przegrali 1:6. W rewanżu niewiele zabrakło do tego, żeby się udało odrobić straty. Blancos wygrali 4:0 i byli bliscy zdobycia upragnionej piątej bramki.

José Emilio Amavisca:
– Ta drużyna była w stanie przeprowadzić historyczne remontady. Chociaż wynik z Niemiec jest zły, wszystko jest możliwe.
– Cel jest piękny i mimo straconych goli, jestem pewny, że zespół jest w stanie odwrócić losy rywalizacji. Są szanse i Real Madryt musi jest wykorzystać.

Santiago Cańizares:
– Najgorszym miejscem na bronienie wyniku jest Bernabéu, ponieważ Real Madryt wierzy bardziej w takich meczach i rywal to czuje. Czuje także, że 80 tysięcy ludzi na stadionie jest przekonanych o remontadzie i, mimo że grasz lepiej niż Real Madryt, kończysz mecz przegrywając.
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.