Menu
Rafael / Realmadrid.pl

RealMadryt.pl w Dortmundzie: Eins, zwei, drei... vier!

Smutna noc dla kibiców RM

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Atmosfera przed meczem była naprawdę wspaniała. Żadnych ekscesów. Kibice Borussii i Realu Madryt wspólnie bawili się przed piłkarskim świętem i pewne było, że w środowy wieczór zwycięży futbol.

To jednak nie najlepszy moment, aby opisywać tę piękną fiestę przed meczem. Przenieśmy się zatem od razu do godziny 20:45. Tego wieczoru na Signal Iduna Park pisana była wielka historia z udziałem jednego aktora. Kto by przypuszczał, że dożyjemy kiedyś chwili, w której Polak strzeli cztery gole w półfinale Ligi Mistrzów i to Realowi Madryt!

Robert Lewandowski może nie był jakoś niesamowity na przestrzeni całego meczu. Ale dokonał rzeczy niesamowitej, dzięki której zapisał się w historii klubu z Dortmundu złotymi zgłoskami. Trafił CZTERY GOLE w półfinale Ligi Mistrzów… Mimo że minęło już sporo czasu od końcowego gwizdka, nadal trudno w to uwierzyć.

Kiedy spiker wyczytywał imię i nazwisko Roberta Lewandowskiego… raz, drugi, trzeci… polscy kibice Realu Madryt mogli poczuć dumę... połączoną ze smutkiem. Doprawdy dziwne uczucie…

Dzisiaj Real Madryt był przy Borussii Dortmund niczym bezradny szczeniaczek wobec rozwścieczonego wilczura. Brakowało pomysłu na grę, a rywale byli niemal bezbłędni. Trudno jednak spodziewać się cudów, jeśli wszystkie piłki rzuca się górą na osamotnionego Cristiano Ronaldo.

Pamiętam, kiedy ponad rok temu Bild podał informację o zainteresowaniu Królewskich Marco Reusem, od razu przyznałem, że piłkarz Borussii M’gladnach na stolicę Hiszpanii jest po prostu za słaby, Widziałem go na żywo i niczym wielkim nie wyróżniał się. Tymczasem dziś jest to kompletny gracz, który raz po raz ośmieszał defensorów Los Blancos.

Informacja o odejściu Goetzego do Bayernu miała osłabić zespół Jurgena Kloppa. Osłabiła? Chyba Real Madryt. Co ważne, kibice BVB bardzo pozytywnie odnieśli się do młodego Niemca. Nie było gwizdów, ani wyzwisk. Mało tego – kilka osób przygotowało nawet transparenty: „Danke, Mario”.



Po zakończeniu spotkania sympatycy Realu Madryt jakby zapadli się pod ziemię. Mimo że przecież na meczu było kilka tysięcy fanów Królewskich, na mieście nie spotkałem ani jednego. Trudno się dziwić. Niemcy natomiast świętowali do późnych godzin nocnych. Zespół spełnił ich najskrytsze marzenia. To była ich noc. I ich bohatera – Lewandowskiego z Polski.

***

W piątek oczekujcie materiałów wideo z meczu. Dzisiaj nie mam już możliwości dodać ich na stronę ze względów technicznych.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!