Menu
Cover / uefa.com

Chapuisat: Szanse są równe

Były napastnik Borussi – również o historii

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Wywiad z byłym napastnikiem reprezentacji Szwajcarii i Borussi Dortmund, z którą triumfował w Lidze Mistrzów w 1997 roku, Stéphanem Chapuisatem.

Czego się spodziewasz po starciu na linii Dortmund-Madryt?
To będzie świetny półfinał. Drużyny grały już ze sobą w fazie grupowej, a to ważne dla Dormundu, bo hiszpańskie zespoły w ostatnich latach były bardzo mocne. Jednak udało im się zwyciężyć Real na własnym boisku. Pobili ich raz, więc wiedzą, że mogą pokonać Real, poza tym zremisowali też z nimi 2:2. Pierwszy mecz będzie niewiarygodny. Szanse będą rozłożone pięćdziesiąt na pięćdziesiąt, nawet jeśli większość widzi faworytów w Hiszpanach.

Są jakieś lekcje do wyciągnięcia z jesiennych meczów grupowych czy półfinały to coś zupełnie innego?
To będą zupełnie inne spotkania. Jeden z meczów grupowych odbył się w październiku a drugi w listopadzie. Pod względem mentalnym ważna dla piłkarzy Dortmundu jest wiedza, że pokonali Real Madryt i jest to możliwe. Pamiętają schematy użyte przez Real. Mentalnie ważne jest wiedzieć, że możesz pokonać Real Madryt, to najważniejsza rzecz.

Co pamiętasz z półfinału, w którym grał Dortmund i Madryt w 1998 roku i w którym to brałeś udział?
Pierwsze spotkanie graliśmy w Madrycie. To był najzabawniejszy mecz w historii Ligi Mistrzów. Fani tak mocno naciskali na barierki, że w efekcie uszkodzili bramki, a na stadionie nie było zestawu zapasowego. Musieliśmy więc czekać godzinę na rozpoczęcie meczu. Takie wspomnienia pozostają z nami. Byli od nas lepsi w pierwszym meczu i wygrali 2:0. W rewanżu graliśmy lepiej, ale nie wykorzystaliśmy szans i skończyło się na 0:0.

We wcześniejszej rundzie Dortmund pokonał Bayern dzięki decydującej bramce twojego autorstwa. Musisz być zachwycony perspektywami półfinału, więc doceniasz to, przez co przechodzą teraz gracze i fani Dortmundu?
Tak, oczywiście. Nieco podobnie było wtedy, gdy wygraliśmy Ligę Mistrzów i nie byliśmy w stanie zostać Mistrzami Niemiec, więc trochę bardziej skupiliśmy się na tych grach. To były dwa świetne mecze. Było tak blisko finału, tego nie doświadczysz co roku. Masz sposobność dotrzeć do finału, a to coś niesamowitego dla klubu i piłkarzy.

Bycia tak blisko finału Pucharu Europy może też skutkować poważnym rozczarowaniem w przypadku eliminacji. Możesz zadowolić się dotarciem na ten etap rozgrywek czy to nie wystarczy?
Kiedy jesteś w półfinale, chcesz przejść przez całą drogę. Musisz rozegrać dwa duże mecze. Jeśli grasz dobrze i przegrywasz, cóż, musisz to zaakceptować, ale gdy jesteś tak blisko, nie możesz powiedzieć, że miło było być w półfinale.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!