REKLAMA
REKLAMA

Przełamać złą passę na wyjazdach

34. kolejka Segunda División
REKLAMA
REKLAMA

Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla Castilli, która zmierzy się z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie. Udało się już pokonać Huescę, i to bardzo przekonująco. Niestety teraz piłkarze Torila zagrają na wyjeździe, a to wiele zmienia. Castilla u siebie jest zupełnie inną drużyną. Gracze drugiego zespołu robią wszystko, żeby zmienić ten stan i również na wyjazdach zbierać punkty. Nie będzie to łatwe zadanie, ponieważ jutrzejsi przeciwnicy świetnie spisują się na własnym obiekcie.

Real Club Recreativo Huelva to najstarszy klub w Hiszpanii, założony w 1889 roku. Obecnie piłkarze z Andaluzji spisują się przeciętnie i zajmują miejsce w środku stawki. Nad Castillą, sąsiadem z tabeli, mają trzy punkty przewagi. W kadrze Recre znajduje się Paweł Brożek, chociaż Polak nie znajduje uznania w oczach Sergio Barjuana. Prawdziwym zagrożeniem w ofensywie Andaluzyjczyków jest Manuel Jesús Vázquez Florido, bardziej znany jako Chuli. Ten 22-letni napastnik zdobył w tym sezonie już piętnaście bramek, a to dopiero pierwszy sezon Hiszpana w Segunda División. Drugą strzelbą drużyny jest Argentyńczyk Alexander Szymanowski.

4:0 z Córdobą, 5:1 z Huescą – takie wyniki piłkarze Castilli zanotowali na własnym boisku w ostatnich dwóch meczach. Dla porównania na wyjeździe w tym czasie Królewscy przegrali ze Sportingiem Gijón i Las Palmas nie strzelając nawet gola. Wygrana pozwoli zrównać się punktami z Recreativo i oddychać coraz spokojniej. Poza tym to świetna okazja na przełamanie słabej wyjazdowej passy. Recre znajduje się w słabszej dyspozycji. Andaluzyjczycy wygrali tylko jeden z ostatnich siedmiu spotkań. Do tego to zwycięstwo odnieśli ze znajdującą się w dołku Barceloną B.

Piłkarze Castilli jadą na Nuevo Colombino, aby w końcu zdobyć wyjazdowe trzy punkty. Ekipa Alberto Torila jest coraz bliżej osiągnięcia celu, ale dopóki utrzymanie nie będzie zagwarantowane matematycznie, trzeba dawać z siebie wszystko. W pierwszym pojedynku obu drużyn górą byli gracze Recreativo, a jedyną bramkę zdobył wspomniany Alexander Szymanowski. Oby tym razem było inaczej!

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA