Kolejna goleada na własnym stadionie. Wydaje się, że to stało się już zwyczajem.
Tak, ostatnio dobrze spisujemy się u siebie. Od początku drugiej serii spotkań nie przegraliśmy tutaj. Myślę, że robimy wszystko dobrze. Z Huescą zagraliśmy po prostu kolejny niezły mecz.
Tracicie mało goli u siebie. Co się zmieniło, przecież bramkarz i obrońcy ciągle są ci sami?
Tomás gra naprawdę świetnie. Jest bardzo pewny siebie i bardzo nam pomaga.
Spodziewaliście się takiego meczu z Huescą?
Tak, trener nam powiedział, że oni prawdopodobnie cofną się do obrony i będą się starali posyłać długie piłki do napastników. Tak właśnie było. Myślę, że byliśmy przygotowani, ponieważ trener nam powiedział, jak mamy grać. Udało nam się zdobyć dwie bramki w pierwszej połowie, a później trochę cierpieliśmy na początku drugiej części. Na szczęście udało nam się „zabić” mecz.
Casado został na ławce, a Nacho grał na lewej obronie. Trener tak zdecydował?
Myślę, że tak, bo z tego co ja wiem Casado nie jest kontuzjowany. Jednak obojętnie kto gra, my jesteśmy z nim. Casado dzisiaj nie zagrał, ale to nie oznacza, że nie pojawi się na boisku w kolejnym meczu.
Czego się spodziewacie po najbliższych meczach?
Mamy nadzieję, że uda nam się wygrać z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie, to jest najważniejsze. Musimy też postarać się zdobywać punkty na wyjazdach, co ostatnio nam się nie udaje, ponieważ brakuje nam szczęścia pod bramką przeciwników. Zobaczymy, może już teraz zdobędziemy punkty w Huelvie.
Zostaniesz w Castilli na przyszły sezon?
Nie wiem, to zależy. Myślę, że to będzie skomplikowane, ponieważ mam 24 lata, więc raczej nie zostanę, ale w futbolu nigdy nic nie wiadomo.
Mógłbyś więc powiedzieć nam coś więcej o swojej przyszłości?
Nic nie wiem, tym zajmuje się mój agent, który póki co nic mi nie chce powiedzieć.
Mosquera: Raczej nie zostanę w Castilli
Wywiad z pomocnikiem rezerw Realu Madryt
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się