REKLAMA
REKLAMA

Wizyta Ban Ki-moona na Santiago Bernabéu

Południowokoreański polityk zwiedzał stadion Realu Madryt
REKLAMA
REKLAMA

Dzisiaj pisaliśmy o tym, że mecz zostanie rozpoczęty przez Ban Ki-moona. Tak też się stało, a przed meczem południowokoreański polityk spotkał się z Florentino Pérezem i José Manuelem Garcíą-Margallo, ministrem spraw zagranicznych Hiszpanii. Florentino oprowadził gości po klubowym muzeum, a kolejnym przystankiem była szatnia piłkarzy Realu Madryt. Ban Ki-moon życzył zawodnikom powodzenia. Na koniec Pérez podarował Koreańczykowi koszulkę z jego imieniem i nazwiskiem. Ban Ki-moon udzielił też krótkiego wywiadu dla RealMadrid TV.

Licząc od wczoraj zostało jeszcze dokładnie tysiąc dni do daty końcowej Milenijnych Celów Rozwoju, do których osiągnięcia zobowiązała się Organizacja Narodów Zjednoczonych. Jakie znaczenie ma pana obecność na Santiago Bernabéu z tej okazji?
Mamy tysiąc dni na to, żeby spełnić milenijne cele. Ja jestem tutaj, żeby walczyć i wygrać z biedą.

Ma pan okazję rozpocząć mecz Realu Madryt z Levante. Co to dla pana znaczy?
Jako sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych jestem pasjonatem i mam ogromną nadzieję, że dzięki temu honorowemu kopnięciu możemy pomóc walczyć z biedą w życiu milionów ludzi na całym świecie.

Co pan czuje będąc na Santiago Bernabéu?
Real Madryt jest jedną z najlepszych drużyn na świecie, często oglądam mecze z jego udziałem. Podoba mi się szczególnie Iker Casillas, który jest dobrym ambasadorem Narodów Zjednoczonych i pomaga przy realizacji Milenijnych Celów Rozwoju.

Zdjęcia z wizyty Ban Ki-moona na Santiago Bernabéu można zobaczyć na oficjalnej stronie internetowej klubu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (24)

REKLAMA