– Nie ukrywam, że rozczarowała mnie postawa Galatasarayu, szczególnie jeśli chodzi o grę w obronie. Wydawało mi się, że w tym elemencie zespół Fatiha Terima, który tak duży nacisk kładzie na taktykę, zaprezentuje się lepiej. Zresztą trener trzykrotnie w trakcie meczu zmieniał ustawienie w defensywie. Mimo bronienia się większością zawodników, drużyna popełniała błędy, co w meczu z Realem Madryt musiało się skończyć tak, jak skończyło – pisze na swoim blogu Krzysztof Przytuła, komentator Canal+.
– Dużo mówiło się po meczu o faulu Benzemy. Niektórzy porównują to z wejściem Naniego w Arbeloę, ale bez przesady. To nie było zagranie na kartkę. Sama gra Francuza to nie było maksimum jego możliwości. Benzema przeżywa trudny okres w kadrze, ale jeśli strzela w Lidze Mistrzów, to życzę każdemu napastnikowi takiego kryzysu. Cały zespół Realu Madryt zagrał na jakieś 60-70%. Tylko tyle potrzebowali podopieczni Mourinho, aby uporać się z tureckim zespołem. W rewanżu zabraknie Xabiego Alonso i Sergio Ramosa, ale patrząc na ławkę Królewskich, nie stanowi to żadnego problemu. Są przecież Pepe, Luka Modrić czy Michael Essien.
Dokończenie wpisu możecie przeczytać tutaj.
Real zagrał na 60%, tylko tyle potrzebował
Nowy wpis Krzysztofa Przytuły na blogu
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się