O manifestacja wyrażającej poparcie dla Mourinho coraz głośniej, ale, według Asa, nie chce jej sam trener. Portugalczyk jest wdzięczny za wsparcie, ale nie chce, żeby wyrażano je publicznie za pomocą takiej inicjatywy. Podobno szkoleniowiec pragnie, żeby wszyscy skupili się w pełni na Galatasarayu, a taka manifestacja może rozkojarzyć piłkarzy i fanów. Chociaż może to się wydać paradoksalne, to Mourinho nie jest fanem publicznych wybuchów wsparcia. Trener czuje się niekomfortowo nawet wtedy, gdy Bernabéu skanduje jego imię. Mimo wszystko organizatorzy marszu starają się wszystko dopiąć. Na Twitterze powstała nawet księga wpisów pod petycją ludzi popierających trenera i marsz, która w nocy miała już 4500 tysiąca podpisów. Na końcu wszystkie wpisy ma otrzymać klub i przekazać je trenerowi.
Mourinho nie chce marszu
Trener cieszy się jednak ze wsparcia
REKLAMA
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się