Real Madryt nie ma zamiaru czekać, aż wirus FIFA znów zaatakuje. Tydzień przed możliwym występem Ángela Di Maríi w spotkaniu eliminacyjnym Argentyny z Boliwią Królewscy uważnie obserwują skrzydłowego, który jeszcze niedawno zmagał się z kontuzją. Uraz wykluczył go z sobotniego spotkania Blancos przeciwko Mallorce. Obecnie Fideo jest w Buenos Aires, gdzie reprezentacja Argentyny przygotowuje się do meczów z Wenezuelą (w piątek w Buenos Aires) i Boliwią (we wtorek w La Paz).
Na szczęście dla Królewskich, występ Ángela w pierwszym meczu jest wykluczony. Skrzydłowy pauzuje za kartki, ale na mecz z Boliwią ma być gotowy. To drugie starcie odbędzie się w La Paz, najwyżej położonej stolicy na świecie. Na ponad 3650 metrach nad poziomem morza piłkarze zmagają się z dusznościami, zawrotami i bólem głowy, osłabieniem czy sennością. Kolejny problem to odzyskanie pełnej sprawności po tak wyczerpującym starciu. Po meczu Di María wróci do Hiszpanii. W Madrycie już zapaliła się lampka ostrzegawcza, ponieważ nikt nie chce nieoczekiwanych absencji w meczu z Galatasarayem.
Jako jeden z pierwszych na zgrupowanie kadry Argentyny dotarł Gonzalo Higuaín. Napastnik Królewskich będzie mógł zagrać w piątek z Wenezuelą, ale po przylocie znalazł czas dla rodziny. Po południu trenował jednak z resztą drużyny na przedmieściach Buenos Aires. Dziś rano Pipita wróci na stare śmieci. Reprezentacja Albicelestes będzie trenować bowiem na Estadio Monumental, obiekcie River Plate, na którym Higuaín grał przed transferem do Realu Madryt.
Di María pod lupą Królewskich
Trudne dni Argentyńczyków
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się