Dzisiejszy dzień była dla Raúla Albiola pełen sprzeczności. Środkowy obrońca został powołany do reprezentacji przez Del Bosque. Z kolei Mourinho nie znalazł dla niego miejsca na liście powołanych na mecz z Mallorcą. Były piłkarz Valencii jeszcze tydzień temu zagrał w wyjściowym składzie na Balaídos, ale tym razem portugalski trener postanowił nie korzystać z jego usług, na trzy dni przed zgrupowaniem reprezentacji.
Albiol jest rzadko brany pod uwagę przez Mourinho, ale zawsze może liczyć na powołanie od Del Bosuqe, bez względu na to, ile minut dostaje w Madrycie. To zaufany człowiek Vincente, który wraca do kadry na decydujące mecze z Finlandią i Francją. Wśród powołanych nie ma Puyola i oprócz Albiola w kadrze jest tylko dwóch środkowych obrońców – Gerard Piqué i Sergio Ramos.
Kilka godzin po tym, jak Raúl znalazł się na reprezentacyjnej liście, okazało się, że zabrakło dla niego miejsca na liście w klubie. Mourinho powołał na sobotni mecz Ramosa, Pepe, Varane'a i nawet Carvalho, ale nie Albiola. Podobny los spotkał Essiena i Callejóna.
Dzień ambiwalentnych odczuć Albiola
Powołany w reprezentacji, ale nie w klubie
REKLAMA
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się