As porusza dzisiaj także sprawę nowego napastnika. Okazuje się, że pojawiły się trudności w temacie sprowadzenia Radamela Falcao. Kolumbijczyk przed sezonem nie tylko zdecydował się zostać w Atlético, ale wprowadził do swojej umowy zgodnie z życzeniem działaczy klauzulę "antymadryt". Dla każdego klubu na świecie atakujący kosztuje 60 milionów euro, ale jeśli do drzwi Atleti zapukają Królewscy, to działacze Rojiblancos wskażą punkt w umowie napastnika, który mówi, że Real Madryt i tylko Real Madryt musi zapłacić za Falcao aż 75 milionów euro. Jednak działacze Atlético w rozmowie z dziennikiem są pewni: „Falcao nie zagra w następnym sezonie w barwach Królewskich”. Od czterech miesięcy plotki mówiły o tym, że zawodnik nałoży białą koszulkę, ale teraz największe szanse na transfer daje się Chelsea i City.
Dlatego As twierdzi, że w najbliższe lato celem Królewskich znowu może zostać Sergio Agüero. Argentyńczyk nie czuje się komfortowo w City, a Real chce odświeżyć linię ataku po nieregularnym sezonie Benzemy i Higuaína. Działacze z Madrytu nie zapominają o wrześniowych deklaracjach zawodnika, który po meczu Ligi Mistrzów między oboma zespołami stwierdził: „Jeśli Real by się mną zainteresował, byłbym tutaj. Jeśli gram w City, to dlatego, że Real tak naprawdę nie był mną zainteresowany. Przy okazji chcę wykorzystać okazję, żeby powiedzieć, iż nie stwierdziłem, że nigdy nie zagram dla Realu”. Kun podobno nie jest zadowolony ani z życia w Anglii, ani tego, co prezentuje jego drużyna. Co więcej, jego syn Benjamín wrócił z byłą żoną zawodnika do Madrytu i oboje mieszkają na stałe na osiedlu La Finca. Na korzyść Realu zadziałałby również fakt, że City potrzebuje czystej gotówki, żeby odpowiednie przygotować się do wprowadzenia Finansowego Fair Play.
Problemy z Falcao, będzie Agüero?
Informacje Asa
REKLAMA
Komentarze (113)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się