REKLAMA
REKLAMA

Tłok w Valdebebas w dniu wolnym

Kilku zawodników ciężko pracowało
REKLAMA
REKLAMA

Już za 3 tygodnie Real Madryt rozegra swój pierwszy ćwierćfinałowy mecz Ligi Mistrzów i nikt nie chce przegapić tego spotkania. Dlatego niepewni gry, ale i najbardziej nią zainteresowani, pracowali w tych dwóch dniach wolnych w Valdebebas. Poza kontuzjowanymi Casillasem i Di Maríą w poniedziałek w miasteczku na trzy godziny pojawił się Modrić. Mały tłok zrobił się we wtorek, kiedy do graczy z urazami dołączyli Benzema, Carvalho, Callejón, Arbeloa i Marcelo. Francuz mocno chce odzyskać stracone miejsce i dołożyć swoje w Lidze Mistrzów. Calleti i Carvalho, chociaż nie są podstawowymi graczami, mają cel pozostawać na odpowiednim poziomie i być gotowymi na każde wezwanie Mou. Álvaro to z kolei jeden z najczęstszych gości w czasie dni wolnych. Oddzielne artykuły Marca poświęca Marcelo i Di Maríi.

Brazylijczyk to, według dziennika, inny człowiek. Mecz w Vigo pomógł mu odzyskać radość z gry i treningów. Pierwszy skład, opaska kapitana i pełne spotkanie były dla niego cudownym koktajlem. Obrońca nabrał czucia gry i dostał psychologiczne wsparcie do dalszej pracy. Wczoraj Marcelo nie chciał tracić czasu i pojawił się w Valdebebas na kolejnym wymagającym treningu. Po rozgrzewce na siłowni zawodnik pracował na murawie z trenerem Farią.

Jeśli chodzi o Argentyńczyka, to ten też ruszył do pracy. Wczoraj, 8 dni po naderwaniu mięśnia uda, Fideo znowu zaczął biegać. Skrzydłowy wypełnia na razie wszystkie terminy i ma być w dobrej dyspozycji na ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Argentyńczyk nie zagra z Mallorcą, ale prawdopodobnie dostanie pozwolenie na wyjazd na zgrupowanie reprezentacji, gdzie spróbuje złapać rytm i wrócić do gry. Co ważne, w pierwszym z zaplanowanych spotkań Ángel i tak nie zagra z powodu zawieszenia za kartki.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA