REKLAMA
REKLAMA

Mistrzowie drugich połów

Real strzela częściej po przerwie
REKLAMA
REKLAMA

Po sześciu kolejnych zwycięstwach wygląda na to, że Real Madryt znalazł klucz do sukcesu w najbardziej ekscytującym momencie sezonu. Co więcej, Królewscy większość bramek w ostatnich spotkaniach zdobyli w drugich połowach. To wyraźny sygnał, że forma Los Blancos rośnie z każdą minutą spędzoną na boisku. Dziewięć z jedenastu trafień w pięciu ostatnich starciach podopieczni Mourinho zdobyli po przerwie. Cztery z nich to dzieło Cristiano Ronaldo. Portugalczyk aż siedem z ostatnich dziesięciu ligowych oczek zaliczył w drugich połowach meczów.

„W drugiej połowie przejęliśmy kontrolę nad meczem i mieliśmy więcej strzałów na bramkę”, stwierdził Karanka po zwycięstwie z Celtą, zauważając dobrze wykonywaną przez zawodników pracę w drugiej odsłonie spotkania. Przypomnijmy, że trzy punkty z Balaídos Los Blancos wywieźli dzięki golom Ronaldo z 63. i 72. minuty.

Cofnijmy się do meczu na Riazor z 23 lutego. Wtedy również komplet punktów Realowi zapewniły bramki z drugiej części meczu, kiedy bramkarza Deportivo pokonali Kaká (73. minuta) i Higuaín (88. minuta). Podobnie było w obu meczach z Barceloną. Najpierw – w Pucharze Króla – zwycięstwo Królewskich przypieczętowały gole Cristiano i Varane’a (odpowiednio 57. i 68. minuta), potem – w lidze – wygraną Los Merengues dało trafienie Ramosa z 81. minuty. Nie inaczej było w pojedynku z Manchesterem, kiedy obie bramki dla gości padły w drugiej połowie (Modrić w 66. minucie i Cristiano w 69.).

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (25)

REKLAMA