– Kilku ich graczy przeprosiło za kartkę. Cristiano był świetny. Przyszedł do szatni po meczu i usiadł z chłopakami. To było dobre. Sam powiedział, że nie mieliśmy szczęścia. Nie uważam jednak, że to Arbeloa był zły. Nie leżał za długo. Wstał. Może Sergio Ramos był tym, który wpłynął na sędziego – powiedział sir Alex Ferguson, wspominając jeszcze wtorkowe starcie z Realem Madryt.
– Real zrobił doskonałą rzecz, wprowadzając Modricia. Uważam, że nie wyciągnęliby go, gdybyśmy ciągle grali w jedenastu. Tamte 10 minut było dla chłopaków zabójcze. Zaraz po pierwszej bramce straciliśmy drugą, ale byliśmy świetni. Zdaliśmy sobie sprawę, że czegoś potrzebujemy i zawodnicy znowu zaczęli grać.
– W 15 minut mogliśmy zdobyć 5 bramek, a jeśli zdobyliśmy drugą, to prawdopodobnie byśmy wygrali. Myślę, że José sam to powiedział. Była w Realu cała ta sprawa z Casillasem. Jednak Casillas nie obroniłby tego, co obronił ten chłopak López. Wyszedł do Welbecka, wybiegł do Van Persiego, starł się z Vidiciem w powietrzu. Casillas nie jest takim typem bramkarza i to ich uratowało, posiadanie w składzie takiego golkipera. Wiemy, że byliśmy lepszą drużyną.
Ferguson: Casillas by tego nie obronił
Kilka komentarzy Szkota
REKLAMA
Komentarze (116)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się