Obecnie jednym z głównych temat w Hiszpanii jest oczywiście Karim Benzema, który miał jechać 216 km/h obok Porsche prowadzonego przez innego zawodnika, które rozpędziło się do 260 km/h. To nie pierwszy raz, kiedy gracze Królewskich niejako organizują sobie wyścigi. Najgłośniejszym przypadkiem był ten z 2000 roku, kiedy samochody rozbili Celades i Rivera. Obaj zostali zatrzymani przez policję nad ranem w samym centrum Madrytu po tym, jak wracali z lokalu, gdzie odbyła się kolacja drużyny. Najgorszy nie był jednak wypadek, a fakt, iż obaj gracze prowadzili pod wpływem alkoholu. Klub oczywiście ich ukarał. Celades w tamtych dniach zaprzeczał informacjom o wyścigu. – Nie jechaliśmy szybko ani nie ścigaliśmy się. Jechałem za Riverą, bo nie znam dobrze Madrytu, a na wysokości świateł przy fontannie Neptuna on, kiedy jechał prawym pasem, chciał wyprzedzić samochód, a ja nie zauważyłem tego i w niego uderzyłem. Tylko tyle, on chciał wyprzedzić, nie zobaczył, że jadę lewym pasem i się zderzyliśmy.
Benzema nie jest pierwszym „rajdowcem”
Incydent z przeszłości
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.