REKLAMA
REKLAMA

Fuenlabrada rywalem na niedzielę

Koszykarze grają dziś o 19:00
REKLAMA
REKLAMA

Gdyby tylko Pablo Laso miał więcej czasu, z pewnością zafundowałby podopiecznym jakąś solidną karę za piątkowy blamaż. Terminarz jest jednak niezwykle napięty, toteż ponad wszystkim wydaje się być odpoczynek. Niecałe czterdzieści osiem godzin po rywalizacji w Eurolidze koszykarze Realu Madryt rozpoczną bój z Fuenlabradą.

Na naganę zasłużyli chyba wszyscy gracze odpowiedzialni w piątek za defensywę pod koszem. ALBA Berlin przypomniała, jak istotną kwestią jest odpowiednia troska o bronioną tablicę. Real Madryt zaniedbał ten aspekt gry, przez co niezwykle trudno było mu się wygrzebać z sytuacji zastałej na początku drugiej połowy. Przeciwnik wyczuł okazję na wygraną i zmusił gospodarzy do ponadplanowego wysiłku. Wszystko było konsekwencją mizernej obrony i fatalnego, jak na madryckie warunki, zachowania na zbiórkach.

Dość o tym, co było. Niedzielne spotkanie w Lidze Endesa odbędzie się niedaleko, nieco ponad dwadzieścia kilometrów na południe od Madrytu, w znajdującej się w tej samej wspólnocie autonomicznej Fuenlabradzie. Zważając na przeróżne przykre wydarzenia, jeszcze za czasów gry w stolicy Pabla Prigioniego, nie należy oczekiwać od kibiców Fuenly życzliwego przyjęcia. Gorącą atmosferę spotęguje niewielka hala, mieszcząca ledwie pięć tysięcy osób. W takich warunkach gra się najtrudniej.

Choć za rogiem czai się kolejna potyczka w Eurolidze, z Brose Baskets, najpierw pokonać należy trzecią od końca Fuenlabradę. Początek spotkania dzisiaj, o godzinie 19:00. Niby zwycięstwo winno być jedynie formalnością, ale, jak nauczono nas kilka dni temu, formalność trzeba jeszcze dopełnić. Tym bardziej, że zespół grający na pomarańczowo przed tygodniem stoczył równorzędną walkę z FC Barcelona Regal. Ostatecznie przegrał jedynie dwoma punktami.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA