Perez podjął już pierwsze kroki mające na celu sprowadzenie pomocnika Betisu Sevilla. Lopera przyznał natomiast, że nie będzie niczego ruszać w karcie zawodniczej. Prezydent Betisu potwierdził wczoraj, że Real będzie miał pierwszeństwo w rozmowach.
- Joaquin i Lopera porozumieli się w sprawie odejścia, gdyby oferta była korzystna. - powiedział dyrektor sportowy klubu z Sewilli.
Prezes Realu domagał się szczegółowych informacji o Joaquinie. Po obejrzeniu nagrań meczy, w których brał udział młody Hiszpan. To przekonało Pereza całkowicie, który wyraził przekonanie, że pomocnik Betisu znajdzie się ostatecznie w Realu, co miało podczas spotkania w Barcelonie.
Z poufnych informacji udało się ustalić, że to przyszłość Figo przyśpieszyła te działania. Z drugiej strony Marca twierdzi, że przybycie Joaquina wcale nie musi nie oznaczać odejścia Figo.
Ile Real miałby zapłacić za tego zawodnika ? Mówi się o 20/25 mln euro oraz jednym z piłkarzy, który interesuje Betis tj. Portillo, Solari, Morientes, Celades i Valdo.
Do walki o Joaquina staje także Chelsea, której niezwykle zależy na pozyskaniu tego zawodnika. Po tym, jak się okazało, że Perez rozpoczął działania w tej sprawie z Anglii nadeszły nowe wieści. Jest już pewne, że Abramowicz włączy się w wyścig o prawoskrzydłowego pomocnika Betisu.
The Blues potrzebują Joaquina, bowiem obsada prawej flanki nie jest ostatecznie rozstrzygnięta, o czym z resztą mówił sam Peter Kenyon - dyrektor sportowy Londyńczyków. Kenyon wiedział już od jakiegoś czasu, że istnieje możliwość pozyskania tego piłkarza. Przyznał też, że oferta Manchesteru z lipca była bardzo poważna. W przypadku Chelsea należy pamiętać, że pieniądze nie grają roli.
Sprawa Joaquina - ciąg dalszy
Dalsze wieści...
REKLAMA
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się