Bàsquet Manresa, z racji przedostatniego miejsca w tabeli i niezbyt szczelnej obrony, miała być dla Realu Madryt doskonałym przeciwnikiem na odreagowanie po dwóch porażkach. Tak też się stało. Los Blancos roznieśli katalońską ekipę różnicą trzydziestu czterech punktów (104:70).
Słowa wydają się zbędne, gdy spojrzy się w rubryczki statystyczne. Real Madryt zdominował rywala pod każdym względem, pozbawiając go wszelkich złudzeń już po pierwszych dziesięciu minutach, wygranych stosunkiem 34:19. Wraz z upływem czasu przewaga rosła i rosła, by tuż przed przerwą zatrzymać się na trzydziestu trzech punktach (63:30).
Rezultat sugeruje ponadprzeciętne ofensywne widowisko, lecz wyróżnić należy przede wszystkim obronę. Podczas dwudziestu minut gry zawodnicy Manresy stracili piłkę piętnastokrotnie. Real Madryt rewelacyjnie wymuszał błędy gości, zaraz po przechwyceniu piłki konstruując szybką i bezlitosną eskapadę pod ich kosz. Zbierał na bronionej tablicy częściej niż rywal na obu. Kompletna dominacja.
Ofensywa była bardzo smacznym owocem pracy w defensywie. Co więcej, obfity dorobek punktowy nie był konsekwencją rzutów zza obwodu, a zespołowej gry i wspomnianych kontrataków. Już w przerwie na koncie gospodarzy obecnych było dziewiętnaście (!) asyst, z czego aż dziewięć (!) autorstwa samego Sergia Rodrígueza. Wszystko to w ciągu jednej połowy.
Okazję do debiutu w pierwszym składzie otrzymał Alberto Martín, siedemnastolatek z drużyny młodzieżowej, zastępujący kontuzjowanego Dontaye'a Drapera. Oprócz niego, każdy dołożył cegiełkę do końcowego sukcesu. Na największe oklaski zasłużył bez wątpienia Nikola Mirotić, odpowiedzialny za 23 punkty, 9 zbiórek, 3 bloki i przechwyt.
104 – Real Madryt (34+29+23+18): Rodríguez (10), Fernández (10), Pocius (5), Mirotić (23), Slaughter (6) – Suárez (4), Reyes (9), Martín (-), Hettsheimeir (8), Begić (4), Carroll (14), Llull (11).
70 – Bàsquet Manresa (19+11+19+21): Rodríguez (3), DeVries (12), Hanga (15), Ramsdell (12), Asselin (13) – Hernández (2), Palsson (2), Arco (5), Yanev (4).
Madryt zmiażdżył Manresę
Koszykarze wygrali 104:70
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się