Real Madryt czterokrotnie remisował 1:1 w pierwszym meczu fazy pucharowej rozgrywek europejskich. Czterokrotnie miało to miejsce w Pucharze Europy. I czterokrotnie Królewscy te dwumecze ostatecznie przegrywali.
Na początek rok 1976, Santiago Bernabéu. Real remisuje w pierwszym spotkaniu półfinałowym z Bayernem 1:1. To właśnie wtedy miał miejsce słynny incydent, kiedy to niejaki Jaime del Pozo, szaleniec z Bernabéu, zaatakował sędziego spotkania, Austriaka Ericha Linemayra. Klub został za to ukarany wysoką grzywną i zamknięciem stadionu dla publiczności. W rewanżu Bawarczycy wygrali 2:0 i awansowali do finału, w którym pokonali Saint-Étienne.
Kolejny feralny sezon - 1986/87, lata świetności piątki Sepa, niepotrafiącej pokazać swojego geniuszu na kontynencie. Półfinał Pucharu Europy. Pechowy remis 1:1 na Bernabéu z PSV, wykorzystany karny Hugo Sáncheza, klops bramkarza Paco Buyo (za który do dziś zbiera cięgi pod archiwalnymi filmikami na YouTube) i brak bramek w rewanżu w Holandii. Królewscy mieli wówczas wiele okazji na zdobycie gola, ale piłka nie chciała wpaść do siatki. Marzenia tamtego pokolenia kibiców legły w gruzach.
Rok później to samo. Półfinał, Bernabéu, 1:1. Tym razem Milan. Wielki Milan Sacchiego, Van Bastena, Gullita i Rijkaarda. W Rewanżu kompromitacja, 5:0 dla Włochów.
I jeszcze historia najnowsza. Ćwierćfinały sezonu 1998/99. Dwumecz z Dynamem Kijow, w którego składzie biegał wkrótce nowy nabytek Milanu - Andrij Mykołajowycz Szewczenko. Pierwszy mecz - 1:1 u siebie, bramka Szewy i odpowiedź Mijatovicia. W rewanżu 2:0 dla Ukraińców i bramki Szewczenki bez odpowiedzi ze strony Królewskich.
Historia nie pozwala być optymistą przed rewanżem z Manchesterem United.
1:1 w pierwszym meczu nie wróży dobrze
Historia nie pozwala być optymistą przed rewanżem z Manchesterem United
REKLAMA
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się