Do meczu z Sevillą Kaká wydawał się skreślony przez Mourinho. Po sobotnim wieczorze Brazylijczyk stał się jednak jednym z kandydatów do pierwszego składu na spotkanie z Manchesterem United. Kaká wykorzystał nieoczekiwaną szansę. 67 minut, 5 strzałów, 29 dobrych podań, 5 odbiorów, 3 faule. To podsumowanie jego meczu w sobotę. Gdy schodził, Bernabéu żegnało go brawami, mimo że w tym sezonie spędził na boisku jedynie 33% możliwego czasu. Mourinho wie, że nie odzyska już laureata Złotej Piłki z 2007 roku, ale chce ponownie zwiększyć konkurencję w drużynie.
Odkąd w styczniu w Pampelunie Brazylijczyk zobaczył czerwoną kartkę, przegapił sześć meczów z rzędu. Ponadto w międzyczasie ogłosił, że „jest gotów na poświęcenie i wrócić do Milanu”. Ostatnio był z rodziną w Paryżu. Częściej był poza klubem. Ale to już przeszłość. Kaká stał się opcją dla Mourinho. Wiadomo, że może grać obok Özila, z którym zawsze osiągał dobre wyniki. Real nigdy nie przegrał, gdy na placu gry byli obaj piłkarze, na 13 meczów odnosząc aż 11 zwycięstw.
Mourinho postawi na Kakę?
Brazylijczyk wykorzystał szansę
REKLAMA
Komentarze (76)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się