Menu
Rafael / Realmadrid.pl

RealMadryt.pl w Madrycie: Biały diabeł czeka na Manchester

Prasówka z hiszpańskich gazet

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Dziś kolejna dawka emocji. Już o godzinie 12 Barcelona podejmuje Getafe, o godzinie 17 Manchester zmierzy się z Evertonem, natomiast o 21 Rayo Vallecano podejmie Atletico Madryt. Piłkarska niedziela zapowiada się na najwyższym poziomie.

Tymczasem co piszą dziennikarze w Hiszpanii? Wczoraj miałem okazję podejrzeć pracę redaktorów Marki oraz Asa i muszę przyznać, że w niczym się ona nie różni od tej wykonywanej w Polsce. Może jedynie periodistas w Hiszpanii mają nieco większą wyobraźnię.

Marca wita nas mocnym tytułem okładki: „El Diablo Blanco”, jak nazwano Cristiano Ronaldo, jest w wyśmienitej formie, strzelił kolejnego hattricka, wyprzedził Gento w liczbie strzelonych bramek, wychodząc w tym momencie na szóste miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii klubu. „Biały diabeł” przybył do Madrytu, aby pokonać Red Devils.

Dziennikarze zwracają uwagę na duet Benzema/Higuaín, który wystąpił w meczu z Sevillą. Podczas pomeczowej konferencji prasowej Aitor Karanka, zapytany o właśnie tych zawodników, przyznał, że istnieje opcja, aby obydwaj zagrali od początku w starciu z Manchesterem United. Mimo strzelonej bramki i czerwonej kartki Higuaína, Francuz wypadł słabiej w ocenach od Argentyńczyka. Pipita wyleciał z boiska 2 minuty przed zmianą Benzemy, ale zanotował dwie asysty i był bardziej aktywny w ataku. Były snajper Lyonu strzelił wprawdzie bramkę, ale jego trafienie z kilkunastu centymetrów wzbudziło jedynie salwę śmiechu na trybunie prasowej.

Specjalną uwagę Marca poświęca „dyktaturze sukcesu Alexa Fergusona”. Postaci wielkiego trenera United jeszcze przyjrzymy się bliżej w najbliższym czasie. Nie przegapcie tego.

We wczorajszej ankiecie Marki na temat obsady bramki reprezentacji Hiszpanii w nadchodzącym meczu z Francją wygrał Iker Casillas (61% głosów przy 39% Valdesa).

Urodziny obchodzi dziś Radamel Falcao. Kolumbijczykowi przyjrzymy się już o godzinie 21.00 na Estadio de Vallecas. Zdaniem Asa to będzie jego mecz.

Był „biały diabeł”, teraz pora na „Supermana”. Tak nazywa Cristiano Ronaldo dziennik As. Portugalczyk zdemolował Sevillę i wysłał jasną wiadomość do Manchesteru. Jakby to powiedział bokser wagi ciężkiej Artur Szpilka: „Was to też czeka, piłkarze Manchesteru”. Czerwone Diabły już powinny zacząć się obawiać dyspozycji „Bossa Bernabéu”.

Dziennikarz madryckiej gazety docenia występ Kaki. „Walczył i popełnił tylko 12% niecelnych zagrań. Wypadł lepiej od Modricia”. Brazylijczyk osiem razy dogrywał do Cristiano, sześć razy do Benzemy i rzeczywiście było widać poprawę jego gry w porównaniu do poprzednich spotkań. Czy to jednak wystarczająco, aby choć przez minutę pojawił się na murawie w trakcie starcia z Manchesterem? Jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Katalońskie dzienniki Sport i Mundo Deportivo skupiaja uwagę na meczu Barcelony z Getafe. Zawartość obydwu gazet można przytoczyć w skrócie: Messi, godzina 12 i jeszcze raz Messi, a do tego finałowy pojedynek Pucharu Króla w koszykówce z udziałem Regalu Barcelony. Lionel Messi i Carlos Navarro mają zapewnić zwycięstwa drużynom ze stolicy Katalonii.

Wszystkie teksty w obydwu dziennikach o meczu z Getafe dotyczą przede wszystkim wczesnej godziny rozgrywania spotkania. Mundo Deportivo wyszczególnia nawet o jakiej porze Duma Katalonii zagra według czasów w Nowym Jorku, Buenos Aires, Pekinie i Sydney. Wszystko dla azjatyckich kibiców, dlatego Messi będzie chciał strzelić bramkę numer 300, a dzielą go od tego jedynie dwa trafienia. Ogólnie to obydwie gazety bardzo się powtarzają, tak jakby miały wspólne redakcje.



Dziennikarze z obozu Barcelony jak zawsze umniejszają wyczynowi Cristiano Ronaldo i Realu Madryt w meczu z Seviilą. „Sewillijski żart” i „rozejm na Bernabéu przed meczem z United” – takie tytuły można wyczytać nad relacjami z wczorajszego meczu. Na końcu Sportu z kolei prześmiewczy rysunek z udziałem Pique, który swojemu synowi kupił „marionetkę Karankę”.

Poza tym kataloński Sport zauważa, że tym razem Manchester United będzie miał dzień mniej na przygotowanie się do meczu Ligi Mistrzów. „I co, teraz nie masz żadnych uwag, Mourinho”? - pytają redaktorzy gazety.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!