Luis Figo powiedział, że w tej chwili jest gotów do gry na Euro 2004 w barwach Portugalii, ale po mistrzostwach chciałby się bardziej skupić na grze w klubie. - Aktualnie planuję koniec kariery reprezentacyjnej po finałach Euro, ale nie wiem... Jeśli byłoby to możliwe, póżniej chciałbym grać tylko w finałach wielkich imprez - powiedział gwiazdor Królewskich portugalskiemu dziennikowi Record. - Po Euro startują kwalifikacje MŚ i nie wiem czy będę gotowy z formą - dodał Figo.
Portugalczyk z chęcią zagrałby na Mistrzostwach Świata w 2006 roku, ale wcześniej są jeszcze eliminacje. Gra w nich jednak nie uśmiecha się jednemu z Galacticos. Trudno powiedzieć czy selekcjoner reprezentacji Portugalii po wygranych eliminacjach (nikt w kraju w to nie wątpi) będzie chciał brać na finały zawodnika niezgranego z drużyną i jednocześnie odbierać miejsce w podstawowej jedenastce jednemu z twórców awansu.
Na koniec Figo, który jutro rozegra 100-ny mecz w kadrze (spotkanie z Anglią pokaże u nas Polsat Sport) wypowiedział się jeszcze o ostatnich MŚ w Korei i Japonii. - To były dziwne Mistrzostwa Świata. Większość piłkarzy przyjechała w bardzo słabej formie fizycznej po ciężkim sezonie. To musiało mieć wpływ na prezentowaną grę - powiedział. - Pracujemy praktycznie non stop, to jest zwariowane. Od dzisiaj do Euro będziemy mieli praktycznie cały czas po dwa mecze w tygodniu bez przerwy!
Figo o reprezentacji
Portugalczyk wypowiedział się o swoich reprezentacyjnych planach po Euro 2004 i obciążeniach nękających piłkarzy.
REKLAMA
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się