REKLAMA
REKLAMA

Madryt kontra Moskwa

Koszykarze zmierzą się dziś z CSKA
REKLAMA
REKLAMA

Spotkanie na samym szczycie, o pozycję lidera. Nie tylko tymczasową, ale i może ostateczną, bowiem obie ekipy są pierwsze w kolejce do tego zaszczytnego i bardzo wartościowego miejsca. Real Madryt i CSKA Moskwa, jedni z faworytów rozgrywek Euroligi, staną naprzeciw siebie dziś o godzinie 20:45.

Na etapie dostępnym jedynie dla szesnastu najlepszych drużyn koszykarze Realu Madryt wciąż pozostają niepokonani. Przeciwnicy z Moskwy potknęli się tylko raz – dość niespodziewanie, bo z Unicają, i to na własnym parkiecie. Spoglądając w rubryczki statystyczne, bohaterowie dzisiejszego wieczoru idą łeb w łeb, z drobniutką przewagą CSKA. Królewscy mogą się pochwalić jedynie większą liczbą zbiórek i przechwytów, tak istotnych przy ich stylu gry. Co innego jednak statystyki, co innego rzeczywistość.

Ettore Messina
Niegdyś kucający wśród rosłych zawodników Realu Madryt, jak na powyższej fotografii, pokrzykujący – na zmianę – po angielsku i hiszpańsku, czasem nawet po włosku; tworzący własny spektakl, na ławce rezerwowych. Podał się do dymisji, a okoliczności podjęcia tej decyzji już chyba nigdy nie pozostaną w pełni poznane.

Bohater dzisiejszej konfrontacji. Choć sam w niej bezpośredniego udziału nie weźmie, emocjami obdzielił już i kibiców, i dziennikarzy, i postronnych obserwatorów. Ettore wypowiada się o przygodzie w stolicy Hiszpanii w bardzo życzliwym tonie, nie szuka żadnych dokuczliwości, nie wypomina i chyba tak też został zapamiętany. Po jego rezygnacji złość kibiców została skierowana w stronę działaczy, a nie „tego, który poddał walkę”.

Madryt zagoił rany, a w sezonie obecnym, pod wodzą Pabla Lasa, dokonuje rzeczy wspaniałych. Kolejną z nich może być pokonanie drużyny prowadzonej przez swojego byłego opiekuna.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA