Kaká jest skreślony. Nie ma rytmu fizycznego, żeby rywalizować na poziomie, którego wymaga Mourinho. Trener utwierdzał się w tym przekonaniu w meczach, w których dawał zawodnikowi szanse. Drużyna gra teraz o sezon i Portugalczyk nie może zaoferować mu kolejnych minut. Brazylijczyk nie dostawał powołań na starcia z Valencią i Getafe. Jutro ma też go zabraknąć na liście na Barcelonę.
Ricardo został przez Mou definitywnie odstawiony. Szkoleniowiec mówił o tym już w czerwcu, ale atakujący nie przejął się jego słowami. Chciał przekonać go do siebie. Widział, że dostaje kolejne szanse. Kaká jednak ich nie wykorzystywał. Wszedł na boisku w Pampelunie i zachował się głupio, osłabiając ekipę. Teraz Brazylijczyk płaci za decyzję o pozostaniu w Realu Madryt, z którym łączy go już tylko złoty kontrakt. Zawodnik podpisał umowę do 2015 roku na 9,5 miliona euro netto rocznie. Milan oferuje mu obecnie 2,5 miliona euro za dokończenie tego sezonu i po pięć milionów za sezony 2013/14 i 2014/15. Jeśli Ricardo przyjmie te warunki, to Królewscy zgodzą się na tani transfer. Brazylijczyk musi zdecydować: czy wybiera pieniądze, czy grę i odzyskanie utraconego czasu, co może pozwolić mu na powołanie na Mundial w 2014 roku.
Działacze doradzają, żeby gracz nie czekał do lipca. Lepiej dla niego, żeby odszedł, jeśli chce grać i liczyć się w walce o miejsce w reprezentacji. Zostały cztery dni okienka. Milan na niego czeka. Brazylia także. Przyszłość jest w rękach Kaki...
Real doradza Kace odejście
Brazylijczyk musi wybrać pieniądze lub grę
REKLAMA
Komentarze (67)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się